W przededniu pierwszej rozprawy sądowej biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża, Kuria Diecezjalna w Tarnowie wydała oficjalne oświadczenie, w którym stanowczo broni hierarchy oskarżonego o niedopełnienie obowiązków w sprawach dotyczących wykorzystywania nieletnich przez podległych mu duchownych.
Sprawa dotyczy zarzutów prokuratorskich o niezgłoszenie w odpowiednim czasie organom ścigania informacji o czynach popełnionych przez dwóch księży, Stanisława P. oraz Tomasza K. W komunikacie opublikowanym na stronie diecezji, przedstawiciele kościoła odpierają zarzuty, zapewniając o dopełnieniu wszelkich procedur wymaganych przez prawo państwowe i kanoniczne, podkreślając jednocześnie politykę zero tolerancji dla takich czynów.
W opublikowanym oświadczeniu kuria argumentuje, że działania w obu sprawach objętych oskarżeniem zostały podjęte przez biskupa po wejściu w życie przepisów nakładających obowiązek zgłaszania takich czynów organom ścigania, co miało miejsce w 2017 roku. Według zapewnień diecezji, w przypadku pierwszego z duchownych, biskupa Andrzeja Jeża powziął skonkretyzowaną wiedzę o molestowaniu małoletnich dopiero w 2019 roku, gdy do kurii dotarła dokumentacja sprawy prowadzonej wcześniej na Ukrainie, która rodziła wątpliwości jurysdykcyjne. Mimo to uruchomiono procedury kościelne, a po weryfikacji wiarygodności informacji, zgłoszenie do państwowych organów ścigania nastąpiło w sierpniu 2020 roku, przy czym kuria zaznacza, że prokuratura miała posiadać wiedzę o tych czynach już w 2010 roku. W drugiej sprawie, dotyczącej księdza Tomasza K., informację o podejrzeniu popełnienia przestępstwa biskup miał otrzymać pod koniec 2021 roku, niezwłocznie polecając zgłoszenie sprawy organom ścigania, co nastąpiło w grudniu tego samego roku.
Kuria podkreśla, że podejmowane działania odbywały się w ramach obowiązujących regulacji kościelnych oraz przy współpracy z watykańską Dykasterią Nauki Wiary, a proces przed Sądem Rejonowym w Tarnowie, zaplanowany na 18 lutego, ma na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności tych spraw.


