Mieszkańcy krakowskiego Bieżanowa doczekali się finału sprawy, która przez blisko dwa lata budziła ogromne kontrowersje i frustrację. Mowa o nowoczesnym szalecie w parku Aleksandry, którego budowa została ukończona w 2024 roku, a mimo to obiekt przez długi czas pozostawał niedostępny dla użytkowników.
Sytuacja ta była szczególnie uciążliwa dla rodzin z dziećmi odwiedzających pobliski plac zabaw, o czym alarmowali radni dzielnicowi, wskazując na całkowity brak ogólnodostępnej infrastruktury sanitarnej w tej części miasta.
Jak wyjaśnia Zarząd Zieleni Miejskiej, główną przyczyną tak długiej zwłoki były skomplikowane i przewlekłe procedury formalne, w szczególności proces podłączania obiektu do sieci energetycznej przez Tauron, który trwał blisko rok. Dopiero po fizycznym zainstalowaniu licznika w listopadzie 2025 roku możliwe stało się sprawdzenie instalacji przez jednostkę miejską oraz złożenie wniosku o pozwolenie na użytkowanie do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, co nastąpiło ostatecznie w styczniu 2026 roku. Po interwencji mediów, sprawa nabrała tempa, a zarząd nad obiektem przejął Zarząd Infrastruktury Wodnej, zapowiadając jego szybkie otwarcie, wyposażenie w środki czystości oraz dostosowanie do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, przy czym korzystanie z toalety będzie płatne.
Za: Radio Kraków / fot. zdjęcie ilustracyjne, ziw.krakow.pl



