W Skawinie doszło do przykrego incydentu przy miejscu pamięci związanym z historią miejscowej jednostki OSP. Strażacy poinformowali, że spod tablicy upamiętniającej śp. Bolesława Jamroza zabrano kwiaty, które następnie miały zostać porzucone kilka metrów dalej w pobliżu remizy.
Do zdarzenia miało dojść 27 maja około godz. 21.40, tego samego dnia, w którym w OSP Skawina uczczono pamięć zasłużonego komendanta jednostki.
Miejsce pamięci przy remizie
Bolesław Jamróz był komendantem Ochotniczej Straży Pożarnej w Skawinie, społecznikiem oraz dowódcą plutonu „Racławice”. Zginął 27 maja 1944 roku, rozstrzelany przez Niemców.
W jednostce znajduje się poświęcona mu tablica pamiątkowa. To właśnie pod nią złożono kwiaty w dniu upamiętnienia. Jak przekazali strażacy, niedługo później para przechodząca obok remizy zabrała kwiaty spod tablicy.
Strażacy mówią o braku szacunku
Według informacji OSP Skawina kwiaty zostały wyrzucone kilka metrów dalej, w pobliżu remizy. Strażacy odebrali to jako brak poszanowania dla miejsca pamięci oraz osoby, którą upamiętnia tablica.
Jednostka zwróciła się do osób, które dopuściły się tego czynu, z apelem o naprawienie sytuacji. Strażacy proszą, aby kwiaty zostały odkupione i ponownie złożone pod tablicą.
Apel o uszanowanie pamięci
OSP Skawina przypomina, że miejsca upamiętniające osoby zasłużone dla lokalnej społeczności powinny być traktowane z należnym szacunkiem. W tym przypadku chodzi o człowieka, który był związany ze skawińską strażą, działał społecznie i oddał życie w czasie niemieckiej okupacji.
Strażacy apelują, by szanować pamięć tych, którzy zginęli za Ojczyznę.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info


