Zakończenie 19. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy przyniosło Cracovii niezwykle cenne trzy punkty, wywalczone w surowych, zimowych warunkach na boisku Bruk-Betu Termaliki Nieciecza. Po zwycięstwie 1:0 trener krakowian Luka Elsner nie krył zadowolenia z postawy swojego zespołu, podkreślając przede wszystkim wysoką efektywność oraz zdyscyplinowanie w formacjach defensywnych.
Szkoleniowiec zaznaczył, że kluczem do pokonania gospodarzy była kompaktowa struktura drużyny oraz agresywność w odbiorze piłki, co pozwoliło zneutralizować atuty rywala na trudnym i zmarzniętym podłożu. Elsner przyznał, że mimo przewidywanych trudności, zespół zrealizował założenia taktyczne, wykazując się dużą odpornością psychiczną.
Ważnym punktem pomeczowej konferencji była ocena nowych twarzy w zespole, które zadebiutowały w oficjalnym spotkaniu. Szczególne słowa uznania padły pod adresem Pau Sansa, którego kreatywność i instynkt strzelecki zrobiły na sztabie szkoleniowym ogromne wrażenie. Trener określił go jako zawodnika kochającego bramki, który już w pierwszym starciu udowodnił, że może być kluczowym ogniwem ofensywy „Pasów”. Pozytywne recenzje zebrali również Maxime oraz Beno, którzy wnieśli do gry odpowiednio intensywność techniczną oraz niezbędną stabilizację w środkowej strefie boiska, współpracując z doświadczonymi graczami pokroju Mateusza Klicha.
Niestety, zwycięstwo zostało okupione problemami zdrowotnymi w kadrze, co staje się największym zmartwieniem sztabu przed kolejnymi meczami. Boisko przedwcześnie musiał opuścić Mauro Perković z powodu podkręcenia kostki, choć pierwsze diagnozy nie wskazują na dramatyczny uraz. Sytuacja kadrowa Cracovii jest jednak napięta, gdyż Otar Kakabadze wypadł z gry na około trzy miesiące, a na powrót Charpentiera kibice będą musieli poczekać jeszcze dwa tygodnie. Trener Elsner pochwalił jednocześnie Karola Knapa za udany występ na eksperymentalnej dla niego pozycji lewego obrońcy oraz Martina Minczewa, który z konieczności przejął rolę napastnika, wykazując się ogromną pracowitością na rzecz całej drużyny. Szkoleniowiec zakończył swoją wypowiedź podziękowaniami dla licznej grupy kibiców z Krakowa, którzy mimo przejmującego chłodu wspierali zespół w Niecieczy.



