Trener Cracovii Luka Elsner nie krył rozczarowania po niedzielnym podziale punktów z Arką Gdynia. Mimo remisu 2:2, który pozwolił „Pasom” dopisać jeden punkt w ligowej tabeli, sytuacja krakowskiego zespołu wciąż pozostaje niepewna. Szkoleniowiec podkreślił, że przy dwóch strzelonych bramkach na własnym stadionie drużyna powinna schodzić z boiska jako zwycięzca, a błędy w defensywie oraz brak odpowiedniej reakcji przy straconych golach są na profesjonalnym poziomie trudne do zaakceptowania.
Największą zagadką dla kibiców była sytuacja Gabriela Charpentiera, który choć wyszedł w podstawowym składzie i zdobył bramkę, zakończył występ już po pierwszej połowie. Luka Elsner wyjaśnił, że napastnik odczuł ból w mięśniu przywodzicielu, a jego obecna kondycja pozwala mu na maksymalnie 45 minut intensywnej gry. Trener liczy jednak, że uraz nie okaże się poważny i zawodnik będzie mógł wspomóc zespół w kolejnych starciach, dając sztabowi większe pole manewru w formacji ofensywnej.
Szkoleniowiec odniósł się również do swoich decyzji personalnych, tłumacząc, dlaczego po zejściu Charpentiera postawił na Mateusza Praszelika zamiast nominalnych napastników. Elsner zaznaczył, że w obecnej, trudnej sytuacji w tabeli potrzebuje na boisku graczy, którzy w pełni rozumieją powagę położenia i gwarantują dobrą komunikację. Podkreślił przy tym, że większa liczba atakujących na murawie nie zawsze przekłada się na większą skuteczność, a pozostali snajperzy we wcześniejszych meczach nie zaprezentowali tak wysokiej jakości jak Charpentier.
Sytuacja kadrowa Cracovii przed nadchodzącym meczem z Rakowem Częstochowa staje się coraz bardziej skomplikowana. Z gry definitywnie wypadł Martin Minczew, który wrócił ze zgrupowania reprezentacji z poważniejszą kontuzją. Pod dużym znakiem zapytania stoi także występ Beno Selana, który podczas treningu doznał urazu barku.
Trener Elsner przyznał, że presja wynikająca z walki o utrzymanie ma wyraźny wpływ na postawę jego piłkarzy, ale wierzy, że poprawa gry w obronie przyniesie wkrótce oczekiwane rezultaty.
***Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



