3300 wagonów węgla mniej rocznie. To chyba najbardziej obrazowy sposób, żeby pokazać skalę zmiany, która właśnie zaczyna się w krakowskiej elektrociepłowni PGE. 24 września wmurowano kamień węgielny pod nową instalację kogeneracyjną. 886 mln zł, 10 silników gazowych, około 100 MW mocy elektrycznej i 100 MW cieplnej. Pierwszy etap ma ruszyć w 2028 roku i ograniczyć zużycie węgla o około 200 tys. ton rocznie.
Nie chodzi tylko o zamianę jednego paliwa na drugie
Ale dla mnie najważniejsze w tej inwestycji nie jest samo zastąpienie jednego paliwa drugim. Transformacja energetyczna musi oznaczać dywersyfikację. Gazowa kogeneracja jest jednym elementem. Dalej mają pojawić się m.in. pompy ciepła, kotły elektrodowe i magazyn ciepła. Do 2034 roku PGE chce przeznaczyć na modernizację krakowskiego zakładu ponad 2,9 mld zł.
Za każdą inwestycją stoi mieszkaniec
I to ma znaczenie dla konkretnego człowieka. PGE odpowiada dziś za blisko 70 proc. ciepła sieciowego, które trafia do około 300 tys. mieszkań w Krakowie. Przy takiej skali nie można ryzykować stabilności dostaw. Dlatego dobrze, że – jak podkreślał minister Miłosz Motyka – transformacja ciepłownictwa ma jednocześnie wzmacniać bezpieczeństwo dostaw, zapewniać racjonalne koszty dla odbiorców i unowocześniać infrastrukturę.
Mniej emisji, ale bez ryzyka dla bezpieczeństwa
I właśnie tego mieszkańcy powinni oczekiwać. Ma być mniej emisji, ale przede wszystkim pewne ciepło i system, który nie opiera się na jednym źródle. Według planów PGE kolejne inwestycje mają sprawić, że do 2035 roku emisja CO₂ krakowskiej elektrociepłowni będzie o ponad 60 proc. niższa niż w 2021 roku.
Ekologia musi iść w parze z rozsądkiem
To jest kierunek, który ma sens: ekologia połączona z bezpieczeństwem, a nie ekologia kosztem bezpieczeństwa. Dziękuję ministrowi Miłoszowi Motyce i PGE za tę inwestycję. Bo na końcu całej tej energetycznej układanki jest nie megawat, nie tona węgla i nie technologia. Jest mieszkaniec, który chce mieć zimą ciepło, oddychać czystszym powietrzem i mieć poczucie, że transformacja nie jest kolejnym obciążeniem, tylko realną poprawą jego życia.
Łukasz Krzysztofik
Pełnomocnik Wojewody Małopolskiego do spraw współpracy z organami administracji rządowej w województwie małopolskim



