Mieszkańcy Oświęcimia są wstrząśnięci tragami wydarzeniami, do których doszło w jednym z bloków wielorodzinnych. W sobotę 21 marca około godziny 12.00 służby ratunkowe zostały zaalarmowane przez zaniepokojonych sąsiadów, których uwagę zwrócił przeszywający fetor wydobywający się z jednego z mieszkań. Intensywny zapach stawał się z każdym dniem coraz trudniejszy do zniesienia, co skłoniło lokatorów do wezwania policji i straży pożarnej.
Ciała w stanie zaawansowanego rozkładu
Po siłowym wejściu do lokalu funkcjonariusze natrafili na makabryczny widok. Wewnątrz znajdowały się zwłoki dwóch osób będące w znacznym stadium rozkładu, co uniemożliwiło natychmiastową i jednoznaczną identyfikację. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika jednak, że ofiarami są najprawdopodobniej dwie kobiety zamieszkujące to lokum: 77-letnia matka oraz jej 49-letnia córka. W pomieszczeniach znaleziono również martwe zwierzę, które prawdopodobnie należało do kobiet.
Mieszkanie zamknięte od wewnątrz
Kluczowym elementem prowadzonych oględzin był fakt, że drzwi do mieszkania pozostawały zamknięte od środka. Ta okoliczność na obecnym etapie śledztwa pozwala domniemywać, że w zdarzeniu nie brały udziału osoby trzecie. Śledczy nie wykluczają żadnego scenariusza, w tym tragicznego splotu okoliczności chorobowych lub zdarzenia o charakterze rodzinnym, jednak ostateczne odpowiedzi dadzą dopiero wyniki sekcji zwłok oraz szczegółowe badania kryminalistyczne.
Śledztwo pod nadzorem prokuratora
Na miejscu tragedii przez wiele godzin pracowali policjanci z komendy powiatowej w Oświęcimiu pod nadzorem prokuratora z Prokuratury Rejonowej. Funkcjonariusze zabezpieczyli wszelkie ślady, które mogą pomóc w odtworzeniu ostatnich dni życia kobiet. Zgodnie z oficjalnym komunikatem małopolskiej policji, w toku dalszego postępowania zostaną oficjalnie potwierdzone personalia zmarłych oraz dokładne przyczyny ich zgonu. Sąsiedzi ofiar są poruszeni faktem, że do tragedii doszło w samym środku osiedla, a śmierć lokatorek została zauważona dopiero po dłuższym czasie.



