Zwycięstwo Wisły Kraków nad Stalą Rzeszów w stosunku 2:1 niemal przypieczętowało powrót krakowskiego klubu do piłkarskiej elity. Po końcowym gwizdku szkoleniowiec krakowian Mariusz Jop nie krył satysfakcji, choć w swojej analizie na gorąco wskazał na pewne niedociągnięcia, jakie pojawiły się w grze jego podopiecznych, szczególnie w pierwszej części spotkania.
Przełamanie na wyjeździe i reakcja po przerwie
Trener przyznał, że pierwsza połowa meczu była w wykonaniu Wisły zbyt wolna i mało konkretna. Mimo optycznej przewagi i długiego utrzymywania się przy piłce, krakowianie nie potrafili przełożyć tego na sytuacje bramkowe. Prawdziwe oblicze drużyna pokazała dopiero po przerwie, reagując na straconego gola znacznym zwiększeniem agresywności oraz tempa akcji. Zdaniem Jopa druga połowa była okresem całkowitej dominacji Białej Gwiazdy, co zaowocowało przełamaniem trwającej od listopada serii meczów bez wyjazdowej wygranej. Szkoleniowiec podkreślił, że triumf nad ambitnym i młodym zespołem z Rzeszowa jest kluczowym momentem w drodze do celu, jakim jest awans.
Zdrowie kadry i siła zmienników
Ważnym punktem konferencji była kwestia zmiany Kacpra Dudy, który opuścił boisko już po pierwszej połowie. Jak wyjaśnił Mariusz Jop, decyzja ta była podyktowana problemami zdrowotnymi pomocnika, który źle czuł się już od poranka. W jego miejsce wszedł Maciej Kuziemka, który po niedawnym urazie zaprezentował się z bardzo dobrej strony, dając drużynie potrzebny impuls. Trener zaznaczył, że siłą obecnej Wisły jest jedność – w szatni obecni byli nawet kontuzjowani gracze, co buduje odpowiedni klimat i odporność psychiczną zespołu. Szczególne słowa uznania skierował pod adresem Frederico Duarte. Portugalczyk pod nieobecność kontuzjowanego Angela Rodado przejął rolę lidera, zdobywając cztery bramki w ostatnich trzech meczach, co według trenera wynika z jego wzorowej etyki pracy i świetnej mentalności.
Cele na końcówkę sezonu i maturalne życzenia
Mimo że awans wydaje się być na wyciągnięcie ręki, szkoleniowiec tonuje nastroje i zapowiada oficjalne świętowanie dopiero po matematycznym zapewnieniu sobie sukcesu, co może nastąpić już w najbliższy piątek po meczu z Chrobrym Głogów. Co ważne, Biała Gwiazda nie zamierza spoczywać na laurach – celem zespołu pozostaje utrzymanie pierwszej pozycji w ligowej tabeli i wygranie korespondencyjnego pojedynku ze Śląskiem Wrocław. Na zakończenie spotkania z dziennikarzami Mariusz Jop podzielił się osobistym wspomnieniem swoich egzaminów dojrzałości, zaznaczając, że jako jeden z nielicznych zawodników łączył wówczas grę w Wiśle ze studiami. Trener przekazał również życzenia powodzenia dla młodych piłkarzy krakowskiego klubu, Baniowskiego i Kawały, którzy dziś zasiądą do maturalnych ław.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



