Remont torowiska na ul. Grzegórzeckiej okazał się poważniejszy, niż początkowo zakładano. Dopiero po rozpoczęciu robót ujawniono uszkodzenia ukryte pod nawierzchnią, które zmusiły drogowców do rozszerzenia zakresu prac o kolejny odcinek. Mimo tego Zarząd Dróg Miasta Krakowa utrzymuje termin zakończenia inwestycji – 30 września. Przy okazji zamknięcia przystanku pojawił się też nowy pomysł: część wiat mogłyby zastąpić drzewa.
Pod asfaltem wyszły uszkodzenia
Najważniejsze odkrycia pojawiły się już po wejściu wykonawców na torowisko. Okazało się, że część infrastruktury znajduje się w znacznie gorszym stanie, niż można było wcześniej ocenić. Mocowania szyn do betonowej podbudowy są ścięte, a warstwa poliuretanowa znajdująca się pod asfaltem została zmiażdżona.
To właśnie te problemy miały wpływać na pękanie nawierzchni asfaltowej pomiędzy szynami oraz zwiększone drgania przenoszone na sąsiadujące budynki. Podczas robót odkryto również liczne spękania stalowych elementów torowiska oraz zapadnięcia kanałów technicznych.
W efekcie remont obejmuje teraz również fragment, którego pierwotnie nie planowano ruszać. Miasto uznało, że naprawienie tych usterek już teraz ma ograniczyć ryzyko większych awarii i kolejnego zamykania ulicy w przyszłości.
Więcej pracy, ale termin pozostaje ten sam
Choć zakres robót został zwiększony, 30 września nadal pozostaje planowaną datą zakończenia remontu. ZDMK informuje, że prace przebiegają zgodnie z harmonogramem.
To istotna informacja dla pasażerów i kierowców, bo rozszerzenie zakresu robót mogło sugerować możliwość wydłużenia utrudnień. Na razie takiego scenariusza miasto nie zakłada.
Sytuacja na Grzegórzeckiej pokazuje jednak, że największe problemy przy remontach torowisk często ujawniają się dopiero po zdjęciu nawierzchni. Tym razem odkryte uszkodzenia były na tyle poważne, że pozostawienie ich bez naprawy oznaczałoby ryzyko kolejnych problemów technicznych.
Wiaty mogą zniknąć, pojawią się drzewa?
Przy okazji remontu Zarząd Dróg Miasta Krakowa chce wprowadzić również zmianę, która nie dotyczy już bezpośrednio szyn. Korzystając z zamknięcia przystanku, ZDMK przygotował propozycję zastąpienia znajdujących się tam wiat nasadzeniami drzew.
Pomysł ma zwiększyć ilość zieleni i zapewnić pasażerom więcej naturalnego cienia. Nie jest jednak jeszcze przesądzone, że zostanie zrealizowany. ZDMK czeka na decyzję konserwatora zabytków.
Jeżeli uzyska zgodę, otoczenie przystanku po remoncie może wyglądać zupełnie inaczej niż przed rozpoczęciem prac.
Najpierw naprawa, potem powrót tramwajów
Na razie priorytetem pozostaje zakończenie robót torowych i usunięcie wszystkich ujawnionych usterek. Rozszerzenie prac ma pozwolić uniknąć sytuacji, w której świeżo wyremontowany odcinek trzeba byłoby ponownie rozkopywać po pojawieniu się kolejnej awarii.
Miasto zapowiada dalsze informacje dotyczące postępu inwestycji oraz organizacji ruchu zastępczego. Jeśli harmonogram zostanie utrzymany, remont na ul. Grzegórzeckiej powinien zakończyć się 30 września, mimo że zakres prac okazał się większy niż zakładano na początku.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info




