„Nabucco” Giuseppe Verdiego zabrzmiało wczoraj na Wawelu, gdzie Opera Krakowska zaprezentowała jedno z najważniejszych dzieł włoskiego repertuaru. Spektakl trwa 2 godziny i 40 minut, ma dwie przerwy i wykonywany jest w oryginalnej wersji włoskiej z polskimi oraz angielskimi napisami.
To tytuł, który od pokoleń przyciąga publiczność nie tylko monumentalną muzyką, ale także opowieścią o władzy, zniewoleniu, wierze i pragnieniu wolności. Wawelska sceneria nadała tej historii dodatkowy wymiar, bo opera Verdiego, rozgrywająca się między Jerozolimą a Babilonem, opiera się na wielkich emocjach i zbiorowym doświadczeniu narodu pozbawionego ojczyzny.
Verdi i historia, która porusza do dziś
„Nabucco” to opera Giuseppe Verdiego z librettem Temistocle Solery, opartym na dziele Auguste’a Anicet-Bourgeois i Francisa Cornue. Jej światowa premiera odbyła się 9 marca 1842 roku w Regio Teatro alla Scala w Mediolanie. Polska publiczność po raz pierwszy zobaczyła ją 25 lutego 1854 roku w Teatrze Wielkim, a premiera w Operze Krakowskiej miała miejsce 9 marca 2024 roku.
W centrum opowieści znajduje się Nabuchodonozor, władca Babilonu, oraz los uwięzionego narodu żydowskiego. Dramat polityczny i religijny splata się z osobistymi konfliktami: miłością Izmaela i Feneny, ambicją Abigail oraz przemianą samego Nabucca. To właśnie napięcie między prywatnymi wyborami bohaterów a losem całych wspólnot buduje siłę tej opery.
Od Jerozolimy po Babilon
Pierwszy akt prowadzi widza na dziedziniec świątyni jerozolimskiej, gdzie lud prosi Boga o ocalenie przed armią babilońską. Fenena, córka Nabucca, znajduje się wśród Hebrajczyków, a jej obecność staje się częścią politycznej i emocjonalnej gry. W tle pojawia się także Abigail, pierworodna, lecz nielegalna córka króla Babilonu, która rywalizuje z Feneną o uczucie Izmaela.
Kolejne akty pokazują narastającą walkę o władzę. Abigail, wspierana przez Arcykapłana Baala, sięga po koronę, a Nabucco w szale żąda boskiej czci. Gdy zostaje powalony przez grom, ster rządów przejmuje Abigail. Najmocniej wybrzmiewa jednak los uwięzionych Żydów, których tęsknota za ojczyzną znajduje kulminację w słynnym chórze „Va pensiero”.
Chór, który stał się symbolem
„Va pensiero” to jeden z najbardziej rozpoznawalnych fragmentów w historii opery. W „Nabucco” nie jest tylko piękną melodią, ale głosem ludzi oderwanych od własnej ziemi, przeżywających upokorzenie i nadzieję jednocześnie. Wawelskie wykonanie tego fragmentu miało szczególną siłę, bo monumentalna przestrzeń wzmacniała wymiar wspólnotowy tej sceny.
Finał opery prowadzi do przemiany Nabucca. Władca, zrozpaczony losem Feneny prowadzonej na śmierć, zwraca się do Boga Izraela. Jego obłęd ustępuje, posąg Baala zostaje zniszczony, Abigail umiera po wyznaniu win, a Żydzi odzyskują wolność. To zakończenie łączy dramat, odkupienie i religijny triumf, które od początku były wpisane w muzyczny język Verdiego.
„Nabucco” w repertuarze Opery Krakowskiej
Spektakl „Nabucco” w Operze Krakowskiej należy do tych tytułów, które dobrze sprawdzają się w dużej, widowiskowej formule. Monumentalne chóry, konflikt władzy i wiary, wyraziste postaci oraz muzyka Verdiego tworzą dzieło, które nawet po latach pozostaje czytelne dla współczesnego widza. Dla krakowskiej publiczności najważniejszy był jednak sam wieczór na Wawelu – spotkanie z klasyką opery w miejscu, które nadaje widowisku dodatkową rangę. „Nabucco” w takiej scenerii staje się nie tylko spektaklem muzycznym, ale także wydarzeniem, w którym historia, architektura i sztuka tworzą wspólną opowieść.
Fot. Rafał Machno
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info


