Interwencja krakowskich policjantów z Komisariatu Policji I, która rozpoczęła się od zgłoszenia o zakłócaniu ciszy nocnej, zakończyła się postawieniem poważnych zarzutów karnych. Funkcjonariusze, wezwani 18 kwietnia do jednej z kamienic w centrum, już na klatce schodowej zorientowali się, że mają do czynienia z czymś więcej niż tylko głośną muzyką. Intensywna woń marihuany doprowadziła ich pod same drzwi mieszkania, w którym bawiło się pięć osób.
Boso przez ogród przed mundurowymi
Podczas legitymowania 28-letniego właściciela lokalu, uwagę mundurowych przykuły hałasy dobiegające z sąsiedniego pokoju. Gdy policjanci wkroczyli do pomieszczenia, zauważyli młodego mężczyznę, który bez butów wyskoczył przez okno i próbował uciekać przez pobliski ogród. Funkcjonariusze natychmiast ruszyli w pościg i po chwili zatrzymali uciekiniera, którym okazał się 18-letni krakowianin.
Szybko wyjaśnił się powód desperackiej ucieczki. W odzieży i bagażu nastolatka policjanci odkryli znaczne ilości zakazanych substancji. Do akcji włączono przewodnika z psem służbowym. Policyjna czworonożna specjalistka o imieniu „Tiara” bezbłędnie przeszukała mieszkanie oraz teren ogrodu, odnajdując kolejne woreczki z narkotykami, które 18-latek zgubił podczas próby ucieczki.
Znaczne ilości narkotyków i arsenał do badań
Łącznie u 18-latka zabezpieczono niemal 160 gramów marihuany oraz prawie 100 gramów mefedronu. To jednak nie wszystko – młody mężczyzna posiadał przy sobie cudzą kartę płatniczą oraz dwa przedmioty przypominające broń. Zostały one skonfiskowane i trafią do ekspertyzy balistycznej, która wykaże ich dokładny charakter. Narkotyki znaleziono również przy 28-letnim gospodarzu imprezy.
Wszyscy uczestnicy „domówki” trafili do jednostki policji, jednak zarzuty usłyszało tylko dwóch mężczyzn. Starszy odpowie za posiadanie środków odurzających, natomiast 18-latek stanie przed sądem za posiadanie znacznych ilości narkotyków oraz przywłaszczenie cudzego dokumentu. Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście-Zachód zdecydowała o objęciu nastolatka dozorem policyjnym. Za najpoważniejsze z zarzuconych mu czynów grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info




