Kraków zmienia podejście do planowanej trasy tramwajowej z Cichego Kącika. Miasto nie zamierza obecnie prowadzić linii aż na Azory, ale chce rozpocząć przygotowania do krótszego wariantu – od Cichego Kącika do ul. Podchorążych. Ten odcinek ma przede wszystkim dać tramwajom alternatywny dojazd w stronę Bronowic, gdy pojawią się awarie albo remonty na głównych trasach.
To ważna zmiana w jednej z długo dyskutowanych inwestycji komunikacyjnych w północno-zachodniej części Krakowa. Pełniący funkcję Prezydenta Miasta Krakowa Stanisław Kracik wskazuje, że miasto weryfikuje swoje zamiary inwestycyjne i nie planuje teraz połączenia Cichego Kącika z Azorami. Zamiast tego przygotowania mają objąć krótszą trasę do ul. Podchorążych, która może stać się technicznym i komunikacyjnym zabezpieczeniem dla układu tramwajowego w stronę Bronowic.
Dlaczego nie Azory? Problemy z przebiegiem trasy
Wcześniej analizowano poprowadzenie tramwaju z rejonu ul. Podchorążych w stronę Azorów przez ul. Głowackiego. Ten wariant napotkał jednak istotne przeszkody. Przy wylocie ulicy znajdują się obiekty zabytkowe, w tym elementy stadionu „Wawelu” oraz budynek przedszkola. To ograniczało możliwości zaprojektowania trasy w tym miejscu.
Rozważano także Aleję Kijowską, ale ten przebieg również nie będzie dalej brany pod uwagę. Miasto wskazuje, że takie rozwiązanie mogłoby wywołać niezadowolenie społeczne. Dodatkową trudnością w obu wariantach byłoby przejście pod linią kolejową w rejonie przystanku SKA „Kraków Łobzów”. Według analiz dotyczących potoków pasażerskich, o których mówi Stanisław Kracik, odcinek przez ul. Głowackiego albo Aleję Kijowską miałby głównie charakter tranzytowy i nie służyłby bezpośrednio mieszkańcom tych ulic.
Krótsza trasa ma pomóc Bronowicom
Najważniejszym argumentem za budową odcinka Cichy Kącik – ul. Podchorążych jest bezpieczeństwo działania sieci tramwajowej. Kraków chce mieć dodatkową możliwość prowadzenia ruchu do i z Bronowic w sytuacjach, gdy problemy pojawią się na ul. Karmelickiej albo ul. Królewskiej. Chodzi między innymi o awarie torowiska, awarie taboru albo remonty, które potrafią odciąć ważne połączenia tramwajowe w tej części miasta.
Przykładem jest obecny remont rozjazdów na węźle „Bagatela”, który powoduje czasowe wyłączenie ruchu tramwajowego w kierunku pętli „Bronowice Małe”. To właśnie takie sytuacje pokazują, dlaczego miasto chce mieć alternatywny układ torowy. Krótsza linia nie byłaby więc tylko nowym fragmentem torów, ale elementem rezerwowym dla jednej z najważniejszych relacji komunikacyjnych w Krakowie.
Projekt jeszcze w tym roku, budowa możliwa w 2028 roku
Prace projektowe dla trasy z Cichego Kącika do ul. Podchorążych mogą rozpocząć się jeszcze w tym roku. Zgodnie z zapowiedziami dokumentacja miałaby być gotowa w 2027 roku. Jeśli ten harmonogram zostanie utrzymany, budowa mogłaby ruszyć w 2028 roku.
Miasto podkreśla jednocześnie, że ograniczenie obecnego zakresu inwestycji nie przekreśla przyszłego przedłużenia linii na Azory. W tej części Krakowa planowane są kolejne zmiany, bo na Azory ma zostać doprowadzona linia tramwajowa z Krowodrzy Górki. To oznacza, że temat połączenia z Cichego Kącika może jeszcze wrócić, ale nie jako inwestycja realizowana teraz.
Decyzja miasta oznacza, że Kraków stawia na bardziej ograniczony, ale praktyczny wariant. Zamiast ryzykownej i społecznie trudnej trasy przez Głowackiego albo Aleję Kijowską, priorytetem ma być krótszy łącznik, który w razie problemów na Karmelickiej i Królewskiej pozwoli utrzymać sprawniejszy dojazd tramwajowy do Bronowic.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



