Spór wokół planowanego przebiegu drogi ekspresowej S7 między Krakowem a Myślenicami wchodzi w kolejną, niezwykle gorącą fazę. Dziś o godzinie 11:00 w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie odbyło się kluczowe spotkanie dotyczące przyszłości tej strategicznej inwestycji drogowej. W rozmowach uczestniczył m.in. burmistrz Myślenic Jarosław Szlachetka, który – jak podkreśla – reprezentuje stanowisko wypracowane podczas licznych konsultacji społecznych, spotkań z mieszkańcami oraz protestów organizowanych w ostatnich miesiącach w regionie.
Atmosfera wokół projektu budowy nowej trasy S7 jest coraz bardziej napięta. Samorządowcy i mieszkańcy południowych gmin Małopolski nie ukrywają rozczarowania sposobem prowadzenia procesu decyzyjnego przez instytucje państwowe. Burmistrz Myślenic Jarosław Szlachetka w bardzo mocnych słowach odniósł się do obecnej sytuacji, wskazując, że szansa na racjonalne przygotowanie inwestycji została zmarnowana.
– „Miałeś chamie złoty róg, ostał ci się tylko sznur” – ten słynny cytat z „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego najlepiej oddaje dzisiejszą sytuację wokół planowania drogi S7 między Krakowem a Myślenicami. Był czas i była szansa, aby tę inwestycję przygotować rzetelnie – tak, aby powstała potrzebna droga, a jednocześnie by nie niszczyła życia mieszkańców i nie dzieliła lokalnych społeczności. Niestety wiele wskazuje na to, że ta szansa została zmarnowana przez tych, którzy za to odpowiadają – podkreśla burmistrz.
Zdaniem włodarza Myślenic obecna propozycja Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, polegająca na swego rodzaju „głosowaniu” nad wariantami trasy, sprawia wrażenie przerzucania odpowiedzialności z instytucji państwowej na mieszkańców i samorządy. W jego ocenie jest to niebezpieczny precedens, który może prowadzić do konfliktów pomiędzy lokalnymi społecznościami.
– Dziś zamiast jasnej decyzji opartej na analizach i odpowiedzialności inwestora proponuje się mechanizm, który de facto oddaje decyzję w ręce osób, których żaden z wariantów bezpośrednio nie dotyczy. W naszych sprawach mieliby decydować sąsiedzi, którzy nie poniosą konsekwencji tej inwestycji. Nie tędy droga – mówi stanowczo Jarosław Szlachetka.
Drogowcy zamiast wycofać się z błędnych założeń i zrezygnować z prowadzenia wariantów przez najbardziej zaludnione gminy, nadal brną w rozwiązania, które od samego początku budzą ogromny sprzeciw mieszkańców. To właśnie te decyzje doprowadziły do niespotykanej dotąd skali protestów społecznych.
Tymczasem już jutro centrum Krakowa stanie się miejscem jednego z największych protestów społecznych w ostatnich latach w tej części regionu. Na godzinę 13:00 zaplanowano marsz mieszkańców południowych dzielnic Krakowa oraz gmin takich jak Mogilany, Siepraw, Myślenice czy Świątniki Górne. Protestujący sprzeciwiają się wszystkim zaproponowanym dotąd wariantom przebiegu nowej drogi ekspresowej S7.
Organizatorzy demonstracji podkreślają, że mimo pojawiających się w przestrzeni publicznej deklaracji o rzekomym wycofaniu najbardziej kontrowersyjnych rozwiązań, wciąż brak jest formalnych decyzji potwierdzających zmianę kierunku prac projektowych. Kluczowy dokument, czyli Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowe, nadal pozostaje w mocy, a harmonogram przygotowania inwestycji nie został oficjalnie wstrzymany. W ocenie strony społecznej oznacza to, że proces projektowania drogi ekspresowej S7 w dotychczasowym kształcie jest wciąż kontynuowany.
Skala sprzeciwu jest ogromna. Ponad 20 tysięcy podpisów złożono pod oficjalnymi stanowiskami przekazanymi do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. W ostatnich miesiącach liczba lokalnych komitetów społecznych sprzeciwiających się inwestycji wzrosła niemal pięciokrotnie. Mieszkańcy obawiają się przede wszystkim powstania tzw. wariantów hybrydowych, które mogłyby łączyć fragmenty wcześniej odrzuconych tras i wprowadzać drogę ekspresową w nowe obszary zamieszkałe.
Planowany marsz ma mieć charakter pokojowy. Uczestnicy spotkają się pod Urzędem Miasta Krakowa na placu Wszystkich Świętych, skąd przejdą ulicą Grodzką przez Rynek Główny aż na Planty w pobliżu Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. Tam przedstawione zostaną główne postulaty mieszkańców.
Protestujący domagają się przede wszystkim pełnej przejrzystości w działaniach Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz Ministerstwa Infrastruktury. Jednym z kluczowych postulatów jest transmitowanie spotkań konsultacyjnych w internecie, aby – jak podkreślają organizatorzy – kluczowe decyzje dotyczące przyszłości regionu nie zapadały za zamkniętymi drzwiami.



