Choć Wieczysta Kraków pewnym krokiem zmierza w stronę Ekstraklasy, nad klubem z ulicy Chałupnika gromadzą się ciemne chmury. Ostatnie zwycięstwo nad Pogonią Grodzisk Mazowiecki 4:1 pokazało sportową siłę drużyny, jednak w szatni coraz głośniej mówi się o niepewności jutra. Zawodnicy nie ukrywają, że niepokoją ich doniesienia o możliwym wycofaniu się sponsora Wojciecha Kwietnia i jego potencjalnym zaangażowaniu w Wisłę Kraków, co mogłoby oznaczać wycofanie zespołu z rozgrywek centralnych.
Sportowy sukces w cieniu organizacyjnych braków
Drużyna prowadzona przez Kazimierza Moskala jest obecnie najpoważniejszym kandydatem do zajęcia trzeciego miejsca w tabeli, które gwarantuje udział w barażach o elitę. Przy sprzyjających wiatrach krakowianie mają wciąż szanse na bezpośrednią promocję, tracąc cztery punkty do drugiego Śląska. Mimo świetnej postawy na boisku, Wieczysta zmaga się z poważnymi barierami formalnymi. Klub wciąż działa jako stowarzyszenie, a gra w najwyższej klasie rozgrywkowej wymagałaby powołania spółki akcyjnej, co wiązałoby się z koniecznością ujawnienia finansów. Dodatkowym problemem jest brak własnego stadionu spełniającego wymogi licencyjne. Obecnie zespół występuje w Sosnowcu, a na przyszły rok zgłosił obiekt przy ulicy Reymonta, który Wisła woli jednak wynajmować Szachtarowi Donieck ze względu na ogromne zyski z europejskich pucharów.
Gwiazdy na wylocie i kontrakty do wygaszenia
Sytuacja kadrowa potęguje niepokój o przyszłość projektu. Już 30 czerwca kończą się umowy dwóch kluczowych zawodników, którzy stanowili o sile ognia Wieczystej w tym sezonie. Lisandro Semedo oraz Stefan Feiertag, zdobywca 11 bramek, nie mogą narzekać na brak ofert z innych klubów, a ich dalszy pobyt w Krakowie stoi pod znakiem zapytania. W przypadku Feiertaga w kontrakcie istnieje wprawdzie opcja przedłużenia, jednak niejasna przyszłość całego klubu może skłonić asów Moskala do zmiany otoczenia. Pewne jest również, że propozycji z Wisły nie otrzyma Michał Pazdan, co dla blisko 39-letniego obrońcy oznacza prawdopodobne pozostanie w Wieczystej, o ile klub w ogóle wystartuje w wyższej lidze.
Plan awaryjny w IV lidze
Jeśli czarny scenariusz się ziści i sponsor wycofa wsparcie dla pierwszej drużyny, klubowi grozi przesunięcie do IV ligi, gdzie obecnie rywalizują rezerwy. W związku z tym ogromna presja spoczywa na drugiej drużynie prowadzonej przez Piotra Chlipałę, która walczy o awans na szczebel III ligi. Aby wspomóc ten cel, do rezerw regularnie delegowani są zawodnicy z szerokiej kadry pierwszego zespołu, tacy jak Tomasz Swędrowski czy Petar Pusić. Walka o promocję na piątym szczeblu rozgrywkowym jest jednak niezwykle zacięta, gdyż o awansie marzą również ekipy Orła Ryczów i Beskidu Andrychów.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info
za: Onet.pl



