Jak informuje Radio Kraków, dwóch ochroniarzy zostało odsuniętych od pracy w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie po zdarzeniu, do którego doszło nocą 16 czerwca na pododdziale SOR. Sprawa dotyczy pobicia pacjenta, a do czasu rozstrzygnięcia postępowania prowadzonego przez policję mężczyźni nie mogą pracować w placówce.
Ochroniarze nie pracują już w szpitalu
Władze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie przekazały, że dwaj ochroniarze związani ze sprawą zostali odsunięci od pracy na terenie placówki. Decyzja ma obowiązywać do czasu zakończenia postępowania prowadzonego przez policję. Szpital informuje również, że firma ochroniarska została poproszona o natychmiastowe wyjaśnienia, a po analizie nagrań z monitoringu wewnętrznego ustalono tryb dalszego postępowania w związku z możliwym naruszeniem obowiązków służbowych przez pracowników zewnętrznej firmy.
Nagranie pokazało sceny z SOR-u
Do zdarzenia doszło 16 czerwca w nocy na pododdziale SOR Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Sprawa została nagłośniona po tym, jak jeden ze słuchaczy Radia Kraków, przebywający wtedy w szpitalu, przekazał redakcji nagranie. Widać na nim mężczyzn w mundurach ochrony, którzy biją pacjenta próbującego wstać ze szpitalnego łóżka. Na nagraniu słychać również groźby i wulgaryzmy, a całe zdarzenie rozgrywa się na oczach innych pacjentów. Według relacji osoby, która poinformowała o sprawie, personel miał zostać powiadomiony o sytuacji, ale pracownicy ochrony zmienili zachowanie dopiero wtedy, gdy zorientowali się, że są nagrywani.
Szpital przeszkolił pracowników SOR-u
Dyrekcja placówki poinformowała, że pracownicy SOR-u obecni podczas zdarzenia zostali dodatkowo przeszkoleni w zakresie pracy z pacjentami zachowującymi się agresywnie. Na razie nie wiadomo, czy wobec nich zostaną wyciągnięte konsekwencje. Szpital podkreśla, że nie akceptuje żadnych przejawów agresji na terenie placówki, a bezpieczeństwo w szpitalu zapewnia zewnętrzna firma wyłoniona w oficjalnym przetargu. Władze lecznicy zażądały od niej wyciągnięcia konsekwencji wobec pracowników, którzy mieli naruszyć procedury, i oczekują na efekty tych działań.
Policja zabezpiecza monitoring i szuka świadków
Sprawą zajmuje się policja, która sprawdza, czy doszło do naruszenia przepisów prawa. Funkcjonariusze zwrócili się do szpitala o zabezpieczenie monitoringu oraz przekazanie danych osób mogących uczestniczyć w zdarzeniu. Policjanci ustalają również świadków, którzy mogli widzieć przebieg incydentu na SOR-ze. Jak informował Piotr Szpiech z krakowskiej policji, wcześniej nie wpłynęło zgłoszenie w tej sprawie, dlatego działania zostały podjęte dopiero po jej nagłośnieniu.
Pacjent miał być nietrzeźwy, ale sprawa wymaga wyjaśnienia
Szpital Uniwersytecki w Krakowie przekazał, że pacjent, wobec którego interweniowała ochrona, był nietrzeźwy. Według placówki mężczyzna miał demolować sprzęt szpitalny i próbować pobić pielęgniarkę, dlatego na miejsce została wezwana ochrona. Te okoliczności będą jednak oceniane w ramach prowadzonego postępowania. Kluczowe pozostaje ustalenie, czy reakcja ochroniarzy była zgodna z prawem, procedurami i standardami obowiązującymi w placówce medycznej. Szpital zawiadomił także Rzecznika Praw Pacjenta.
Sprawa nadal bez finału
Na tym etapie nie ma jeszcze ostatecznych rozstrzygnięć. Wiadomo, że dwóch ochroniarzy nie może pracować w szpitalu do czasu zakończenia policyjnego postępowania, pracownicy SOR-u zostali dodatkowo przeszkoleni, a szpital oczekuje działań ze strony zewnętrznej firmy ochroniarskiej. Dla pacjentów i opinii publicznej najważniejsze będzie teraz ustalenie pełnego przebiegu wydarzeń oraz odpowiedzialności osób, które brały udział w nocnym incydencie na krakowskim SOR-ze.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info
Za: Radio Kraków



