Odcinkowy pomiar prędkości na północnej obwodnicy Krakowa znów budzi emocje. Chodzi o system zamontowany na drodze S52 w rejonie Zielonek, przed wjazdem do tunelu. Kierowcy od miesięcy pytają, dlaczego na nowej trasie ekspresowej, z trzema pasami ruchu w każdym kierunku, obowiązuje ograniczenie do 80 km/h i dlaczego właśnie tam zdecydowano się na tak restrykcyjną kontrolę prędkości.
Sprawa trafiła do ministerstw po zapytaniu poselskim Łukasza Kmity. Poseł skierował je do ministra infrastruktury oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji. W piśmie wprost wskazał, że wielu kierowców odbiera obecne rozwiązanie jako niecelowe, a wręcz jako sposób na zasilanie budżetu mandatami. Pytał także, czy system faktycznie poprawia bezpieczeństwo, czy raczej powoduje nagłe hamowanie przed pomiarem i przyspieszanie po wyjeździe z tunelu.
Kmita domagał się konkretnych danych: kosztów montażu urządzeń, liczby zarejestrowanych wykroczeń, sumy mandatów, informacji o wypadkach oraz odpowiedzi, czy ograniczenie do 80 km/h i sam odcinkowy pomiar zostaną ponownie przeanalizowane. Padło też pytanie o możliwość demontażu systemu i przeniesienia go w inne, bardziej niebezpieczne miejsce na sieci dróg krajowych w Małopolsce.
Odpowiedź z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji nadeszła 4 maja. Podpisał ją sekretarz stanu Czesław Mroczek, powołując się na dane Komendy Głównej Policji. I właśnie ta część odpowiedzi może dolać oliwy do ognia.
Z przekazanych informacji wynika, że od dnia oddania północnej obwodnicy Krakowa do użytkowania do 23 kwietnia 2026 roku w Systemie Ewidencji Wypadków i Kolizji zarejestrowano tam 50 kolizji drogowych. Jednocześnie MSWiA poinformowało, że w tym samym okresie nie odnotowano zdarzeń, w których uczestnicy ruchu drogowego odnieśliby obrażenia ciała.
To ważna informacja, bo pytanie kierowców i posła dotyczy właśnie proporcji między realnym zagrożeniem a zastosowanymi środkami. Skoro na analizowanym odcinku nie było zdarzeń z obrażeniami, a jednocześnie działa tam odcinkowy pomiar prędkości i obowiązuje ograniczenie do 80 km/h, naturalnie wraca pytanie: czy chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo, czy o nadmiernie ostrożną, a dla wielu kierowców uciążliwą organizację ruchu?
MSWiA nie przesądza jednak sprawy. Resort wyjaśnia, że ponowna analiza zasadności ograniczenia prędkości i organizacji ruchu nie należy do kompetencji ministra spraw wewnętrznych i administracji. W przypadku drogi ekspresowej organem właściwym jest Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad. Z kolei ocena zasadności samego odcinkowego pomiaru prędkości leży po stronie Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Obie instytucje są podległe lub nadzorowane przez ministra infrastruktury.
Innymi słowy: MSWiA podało dane policyjne, ale decyzje dotyczące ograniczenia, pomiaru i ewentualnych zmian przerzuciło na resort infrastruktury oraz podległe mu instytucje.
Dla kierowców to jednak nie zamyka sprawy. Wręcz przeciwnie. Jeśli trasa ma po trzy pasy ruchu w każdym kierunku, została zbudowana jako nowoczesna droga ekspresowa, a jednocześnie na newralgicznym odcinku obowiązuje ograniczenie do 80 km/h i działa odcinkowy pomiar, to opinia publiczna ma prawo oczekiwać pełnych danych. Ile kosztował system? Ile wykroczeń zarejestrowano? Ile pieniędzy wpłynęło z mandatów? Czy były analizy, które uzasadniały akurat tę lokalizację? I czy ktokolwiek zamierza sprawdzić, czy obecne rozwiązanie rzeczywiście działa na rzecz bezpieczeństwa, czy tylko irytuje kierowców?
Na razie z odpowiedzi MSWiA wynika jedno: policja odnotowała 50 kolizji, ale bez rannych. Odpowiedź na kluczowe pytania o sens ograniczenia i przyszłość odcinkowego pomiaru prędkości na S52 musi teraz dać Ministerstwo Infrastruktury, GDDKiA oraz GITD.
A kierowcy czekają. Bo północna obwodnica Krakowa miała być symbolem wygodnego, szybkiego i bezpiecznego przejazdu wokół miasta. Dziś dla wielu stała się symbolem czegoś zupełnie innego: ekspresówki, na której trzeba gwałtownie zdejmować nogę z gazu, choć wciąż nie wiadomo, czy naprawdę wymaga tego bezpieczeństwo.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info




