Jeden miał polecieć do Alicante, ale po awanturze został usunięty z samolotu. Drugi przyleciał z Trondheim, wcześniej zapalił papierosa w pokładowej toalecie, a po wyjściu z maszyny zaczął zachowywać się agresywnie. W ciągu dwóch wieczorów na lotnisku Kraków-Balice funkcjonariusze Zespołu Interwencji Specjalnych Straży Granicznej dwukrotnie wchodzili na pokłady samolotów z powodu polskich pasażerów, którzy nie wykonywali poleceń załogi.
Spór o miejsce zakończył podróż do Alicante
Późnym wieczorem 9 września dyżurny Międzynarodowego Portu Lotniczego Kraków-Balice przekazał Straży Granicznej prośbę kapitana samolotu lecącego do Alicante o interwencję. Według informacji załogi jeden z pasażerów – obywatel Polski – nie stosował się do wydawanych poleceń i używał wulgaryzmów. Kapitan zdecydował, że mężczyzna nie będzie kontynuował podróży i ma opuścić maszynę. Po wejściu funkcjonariuszy Zespołu Interwencji Specjalnych pasażer wykonał polecenie i dobrowolnie wyszedł z samolotu.
Strażnicy graniczni ustalali następnie, co doprowadziło do awantury. Mężczyzna wyjaśnił im, że zdenerwował go spór z innym podróżnym dotyczący miejsca w samolocie, które – według jego relacji – miał wcześniej wykupione. Nie zmieniło to konsekwencji jego zachowania. Straż Graniczna ukarała go mandatem za niestosowanie się do poleceń kapitana i personelu pokładowego.
Papieros w toalecie podczas lotu z Norwegii
Znacznie ostrzejszy przebieg miała interwencja poprzedniego wieczoru. 8 września kapitan rejsu z Trondheim poprosił o pomoc Straż Graniczną po tym, jak jeden z pasażerów naruszał zasady obowiązujące na pokładzie. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że mężczyzna podczas lotu palił papierosa w toalecie, a dodatkowo ignorował polecenia załogi.
Po lądowaniu funkcjonariusze ZIS weszli do samolotu, porozmawiali z kapitanem, a następnie wyprowadzili pasażera z maszyny. Na tym jednak interwencja się nie zakończyła. W drodze do samochodu służbowego mężczyzna zaczął zachowywać się agresywnie i przestał wykonywać polecenia strażników. Funkcjonariusze musieli przymusowo doprowadzić go do pomieszczeń służbowych Straży Granicznej.
Badanie pokazało 0,65 mg/l
Wobec Polaka podjęto decyzję o zatrzymaniu i sprawdzeniu jego trzeźwości. Badanie wykazało 0,65 mg/l alkoholu. Po wykonaniu czynności na lotnisku mężczyzna został przewieziony do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych w Krakowie.
Oba przypadki zakończyły się odpowiedzialnością za to samo podstawowe naruszenie przepisów lotniczych – niewykonywanie poleceń kapitana oraz załogi samolotu. W drugim przypadku sytuacja była jednak poważniejsza ze względu na zachowanie mężczyzny już po opuszczeniu pokładu i konieczność jego zatrzymania.
Pierwsza sprawa miała ciąg dalszy następnego dnia
9 września, już po nocy spędzonej przez pasażera rejsu z Trondheim w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, funkcjonariusze kontynuowali czynności związane ze zdarzeniem. Sprawą zajęli się mundurowi z Grupy Operacyjno-Śledczej Placówki Straży Granicznej w Krakowie-Balicach. Po przeprowadzeniu wymaganych czynności Polak został dodatkowo ukarany mandatem za niewykonywanie poleceń kapitana i załogi statku powietrznego.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



