W obliczu narastającego chaosu organizacyjnego oraz sportowego marazmu, środowisko kibicowskie Cracovii postanowiło zabrać głos w sposób stanowczy i jednoczący. Nieformalna grupa „Opravcy”, znana z przygotowywania widowiskowych opraw meczowych, opublikowała emocjonalny manifest, w którym odnosi się do obecnej, niezwykle trudnej sytuacji przy ulicy Kałuży.
Fani w mocnych słowach punktują gabinetową prowizorkę oraz publiczne pranie brudów, które ich zdaniem niszczą wizerunek najstarszego klubu w Polsce. Mimo skrajnie negatywnej oceny działań władz klubu, przekaz sympatyków „Pasów” jest jasny: prawdziwy charakter poznaje się w chwilach największego próby, a bojkot stadionu nie jest rozwiązaniem godnym kibica Cracovii.
Manifest „Opravców” przypomina legendarne hasło o stalowych nerwach niezbędnych do trwania przy klubie bez przerwy, które w 2026 roku nabiera szczególnego, wręcz bolesnego znaczenia. Grupa podkreśla, że choć piłkarze są współwinni obecnej sytuacji boiskowej, to właśnie w jedności trybun i drużyny drzemie jedyna szansa na przełamanie kryzysu. Kibice apelują o wsparcie zwłaszcza dla polskich zawodników w kadrze, licząc na to, że staną się oni liderami zdolnymi wstrząsnąć zespołem i pokazać wolę walki. Jednocześnie fani przestrzegają przed gwizdami i deprymowaniem zawodników od pierwszej minuty, argumentując, że agresja na trybunach w niczym nie pomoże, a jedynie pogłębi panującą „chujnię”, w której znaleźli się sportowcy.
Tegoroczne obchody 120-lecia Cracovii stają się dla kibiców fundamentem do przejęcia inicjatywy. Wobec braku godnych działań ze strony oficjalnych władz, to właśnie sympatycy zamierzają wziąć sprawy w swoje ręce i udowodnić, że historia klubu jest silniejsza niż tymczasowe problemy personalne na szczytach hierarchii. Wezwanie do pojawienia się przy Kałuży 1 jest formą manifestacji wiary i przywiązania do barw, które przez ponad wiek nie dały się złamać żadnym przeciwnościom losu. Dla grupy „Opravcy” jedynym miejscem dla „Pasiaka” w tych dniach jest stadion, a nie internetowe fora czy knajpy.
Przekaz kończy się wezwaniem do pełnej mobilizacji, które ma wybrzmieć silniej niż dotychczasowe podziały. Kibice deklarują, że będą trwać przy Cracovii niezależnie od okoliczności, wierząc, że głośny, nieustanny doping może stać się impulsem dla drużyny do pokazania charakteru. W jedności siła – to hasło ma stać się mottem nadchodzących spotkań, podczas których trybuny mają stać się jedynym stabilnym filarem klubu, przypominając wszystkim, że przez 120 lat Cracovii nie złamało nic i tak pozostanie również tym razem, dzięki niezłomności jej sympatyków.



