Trzy anonimowe profile, około trzech milionów zasięgu i zasadnicze pytanie bez odpowiedzi: kto za tym stoi? Monika Piątkowska przedstawiła w Krakowie skalę internetowych publikacji wymierzonych – jak twierdzi – w nią i jej współpracowników. Kandydatka na prezydenta miasta jednocześnie wyraźnie zaznaczyła, że nie wie, kto prowadzi te profile i nie przypisuje ich żadnemu konkurentowi ani komitetowi. U jej boku wystąpił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Trzy miliony zasięgu, ale bez nazwiska autora
Piątkowska przekonywała, że przeanalizowano trzy profile publikujące materiały dotyczące jej osoby, które łącznie miały osiągnąć około trzech milionów zasięgu. Według kandydatki mieszkańcy powinni wiedzieć, kto kieruje do nich treści polityczne podczas kampanii oraz z jakiego źródła finansowana jest ich promocja. Na konferencji nie wskazała jednak konkretnej osoby, środowiska ani sztabu odpowiedzialnego za te działania. Sama podkreśliła, że takiej wiedzy obecnie nie posiada.
Kandydatka rozróżniała przy tym zwykłą krytykę polityka od anonimowego, finansowanego i precyzyjnie kierowanego przekazu politycznego. W jej ocenie informacje o autorze oraz źródłach finansowania takich materiałów powinny być jawne. Piątkowska mówiła również o filmach generowanych przy wykorzystaniu AI, stawiając je w opozycji do kampanii opartej na sporze programowym.
Żurek apeluje do wszystkich kandydatów
W konferencji uczestniczył minister Waldemar Żurek, który skoncentrował swoje wystąpienie na granicach prawnych kampanii. Minister mówił o narastającej mowie nienawiści i apelował do wszystkich kandydatów, aby przestrzegali prawa oraz prowadzili rywalizację w uczciwy sposób. Zaznaczał, że ewentualne naruszenia mogą mieć konsekwencje również po zakończeniu wyborów.
Żurek poinformował także, że powołał działający w skali kraju zespół prokuratorów zajmujący się ściganiem przestępstw. W kontekście problemów występujących w internecie zapowiadał reakcję instytucji państwa.
Minister chwali kandydatkę i mówi o swoim Krakowie
Żurek wykorzystał wystąpienie również do przedstawienia swojego stosunku do Krakowa. Mówił o osobistych związkach z miastem – edukacji, pracy, życiu oraz przyjaciołach – i życzył mieszkańcom wyboru osoby, którą określał jako sprawdzoną, posiadającą plan oraz potrafiącą połączyć naukę, nowoczesność i krakowską tradycję.
Piątkowska z kolei przedstawiała swoją kampanię jako opartą na programie, spotkaniach z mieszkańcami oraz szacunku wobec rywali. Jej zdaniem polityczna rywalizacja może być emocjonująca, ale powinna pozostać merytoryczna, uczciwa i transparentna. Kandydatka argumentowała również, że dla przyszłego prezydenta znaczenie ma zdolność współpracy z różnymi środowiskami.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



