Na co dzień pełnią służbę w Komisariacie Policji w Skawinie, a po godzinach zamieniają mundury na sprzęt trekkingowy i wspinaczkowy. Mł. asp. Andrzej Chorąży oraz asp. Jan Talaga w kwietniu wyruszyli do Nepalu, gdzie po wymagającej wyprawie zdobyli Chulu Far East – szczyt o wysokości 6038 metrów.
Ze Skawiny w Himalaje
Dwaj funkcjonariusze ze Skawiny udowodnili, że policyjna dyscyplina, konsekwencja i pasja mogą prowadzić naprawdę wysoko. Mł. asp. Andrzej Chorąży, 38-letni dzielnicowy, oraz asp. Jan Talaga, 35-letni dyżurny, służą w Policji od 12 lat. Poza pracą od dawna interesują się górami i pieszymi wędrówkami, a pomysł wyprawy w Himalaje pojawił się na początku 2026 roku. Termin nie był przypadkowy – wiosna to czas lepszych warunków pogodowych w tym rejonie. Policjanci postawili na samodzielność: sami przygotowali logistykę, trasę, przejazdy i potrzebny sprzęt wspinaczkowo-trekkingowy, a za główny obszar wyprawy wybrali dolinę u podnóża Annapurny, czyli Annapurna Conservation Area.
Problemy zaczęły się jeszcze przed trekkingiem
Wyprawa nie zaczęła się łatwo. Z powodu wojny na Bliskim Wschodzie ich lot został odwołany, dlatego musieli szukać alternatywnych połączeń, omijających ten region. Ostatecznie 6 kwietnia wylądowali w Katmandu, a następnie w ciągu dwóch dni przedostali się w rejon dolnego Mustangu, pomiędzy masywami Annapurny i Dhaulagiri. Stamtąd rozpoczęli kilkudniowy trekking znany jako Tilicho Trek, prowadzący z miejscowości Jonson przez jezioro Tilicho położone na wysokości 4900 metrów do miasteczka Manang. Po krótkiej regeneracji i uzupełnieniu zapasów ruszyli w stronę pierwszego celu – Chulu Central.
Pierwsza próba zakończyła się odwrotem
Plan zakładał obejście góry od strony północno-zachodniej i wejście na szczyt lodowcem. Początkowo funkcjonariusze nie spodziewali się większych trudności technicznych, ale trzeciego dnia sytuacja się zmieniła. Trasa wymagała wspinaczki i poruszania się w niebezpiecznym, szczelinowym terenie. Po analizie warunków zdecydowali, że dalsze ryzyko byłoby zbyt duże, dlatego wycofali się tą samą drogą i wrócili do Manang. To nie zakończyło jednak wyprawy. Po powrocie do miasteczka podjęli decyzję, że spróbują wejść na inny wierzchołek masywu – Chulu Far East.
Chulu Far East zdobyty
Druga próba była lepiej przemyślana, ale również wymagająca. Policjanci wybrali trasę od strony miasteczka Ngawal i podejście od południa. W rejonie kopuły szczytowej ponownie napotkali trudności techniczne, tym razem związane ze stromym, mocno eksponowanym terenem oraz oblodzonymi fragmentami zbocza. Mimo tych warunków byli bardziej zdeterminowani i przygotowani na zaakceptowanie ryzyka. Wysiłek się opłacił – udało im się osiągnąć szczyt Chulu Far East o wysokości 6038 metrów, a następnie bezpiecznie zejść do obozu położonego na wysokości 4900 metrów.
Po szczycie spokojniejsza część wyprawy
Po powrocie do Ngawal funkcjonariusze zdecydowali, że ostatni tydzień spędzą już spokojniej. Zamiast kolejnych trudnych prób wysokogórskich wybrali lżejsze trekkingi oraz wizyty w miastach Besisahar i Pokohara. Wyprawa zakończyła się sukcesem, choć nie zabrakło w niej problemów logistycznych, zmiany planów, trudnych decyzji i wymagających warunków terenowych. Dla policjantów ze Skawiny była to jednak przede wszystkim realizacja marzeń i potwierdzenie, że pasja do gór potrafi prowadzić daleko poza codzienną służbę.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



