Atmosfera w krakowskiej i ogólnopolskiej polityce sięga zenitu. Na antenie Radia Kraków posłanka Koalicji Obywatelskiej, Katarzyna Matusik-Lipiec, odniosła się do zbliżającego się referendum w Krakowie, które zaplanowano na 24 maja. Parlamentarzystka wprost przyznała, że część ostatnich decyzji prezydenta Aleksandra Miszalskiego była błędna, co negatywnie odbiło się na nastrojach mieszkańców. Jej zdaniem obecne wycofywanie się z kontrowersyjnych pomysłów, takich jak podwyżki czy rygorystyczne przepisy Strefy Czystego Transportu, nie jest „strategią uniku”, lecz niezbędną korektą i wynikiem refleksji nad skumulowanymi błędami.
Rozmowę zdominował jednak tragiczny wątek, który wstrząsnął całą Polską. W czwartek, 23 kwietnia, w wypadku samochodowym zginął poseł Lewicy Łukasz Litewka. Młody polityk, znany z szerokiej działalności charytatywnej i stworzenia prężnie działającego „Teamu Litewka”, został potrącony przez auto. Matusik-Lipiec nie kryła wzruszenia, podkreślając, że był on osobą niezwykle pogodną i prostolinijną, której dziedzictwo pomocy ludziom i zwierzętom musi zostać zachowane. Śmierć posła wywołała rzadką w polskiej polityce falę ciepłych słów płynących ze wszystkich stron barykady.
Wątek tragicznej śmierci stał się punktem wyjścia do dyskusji o głębokiej polaryzacji kraju. Posłanka KO broniła działań koalicji rządzącej w sporze o Trybunał Konstytucyjny i Krajową Radę Sądownictwa, nazywając obecny skład TK „neotrybunałem”, który według prawa europejskiego nie ma mandatu do orzekania. Mimo „kłód rzucanych pod nogi” przez prezydenta Nawrockiego, koalicja zamierza uzupełnić wakaty w KRS. Matusik-Lipiec odniosła się również do napięć wewnątrz rządu, bagatelizując ultimatum Donalda Tuska wobec Polski 2050 w sprawie minister Hennig-Kloski i zapewniając, że koalicja wyjdzie z tego kryzysu obronną ręką.
W kwestii ochrony zdrowia parlamentarzystka tłumaczyła się z niespełnionych obietnic dotyczących zniesienia limitów w szpitalach. Wyjaśniła, że obecne ograniczenia w finansowaniu badań diagnostycznych (takich jak rezonans czy kolonoskopia) nie są „obcinaniem środków”, lecz próbą ukrócenia nadużyć, polegających na dzieleniu jednego badania na kilka części w celu pobrania nienależnych funduszy z NFZ. Według niej nowe regulacje mają uprościć procedury i pozwolić na lepszą kontrolę jakości, a ich realne skutki będzie można ocenić dopiero po czasie.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



