Spór o pomnik Lecha Kaczyńskiego przed tarnowskim dworcem wraca, ale tym razem ma znacznie szerszy kontekst. Stowarzyszenie ProTarnów chce od prezydenta Jakuba Kwaśnego jednoznacznej odpowiedzi, czy nadal aktualny jest pomysł przeniesienia monumentu. Jednocześnie domaga się ponownego przeanalizowania planowanej rewitalizacji Plant Kolejowych, w tym zapisów zakładających usunięcie około 40 drzew. Powodem mają być nowe uwarunkowania konserwatorskie tego terenu.
ProTarnów nie chce już ogólnych deklaracji
Pismo z 17 sierpnia skierowała do prezydenta Tarnowa Jakuba Kwaśnego Dorota Rykała, prezes Stowarzyszenia ProTarnów. Organizacja oczekuje nie kolejnego przypomnienia historii wieloletniego sporu, ale informacji, co miasto zamierza zrobić teraz. Wśród najważniejszych pytań znalazły się te dotyczące aktualnego stanowiska prezydenta wobec przeniesienia pomnika, wykonanych już czynności prawnych i administracyjnych, dalszych kroków oraz terminu ich podjęcia. Jeżeli magistrat uzna, że przeniesienie monumentu nie jest możliwe, stowarzyszenie chce poznać konkretne przeszkody prawne i przepisy, z których miałyby one wynikać.
To istotne, ponieważ ProTarnów chce wyraźnie oddzielić dwie sprawy. Zdaniem organizacji ewentualna konieczność zmiany projektu Plant Kolejowych nie powinna automatycznie oznaczać pozostawienia pomnika w dotychczasowej lokalizacji. Stowarzyszenie argumentuje, że jeżeli władze miasta nadal uważają obecne miejsce monumentu za niewłaściwe, mogą szukać odrębnej drogi administracyjnej, prawnej lub organizacyjnej prowadzącej do jego przeniesienia.
Pomnik stoi tam od lat, a miasto już wcześniej działało
Monument znajduje się na Placu Dworcowym w Tarnowie, w historycznej przestrzeni objętej ochroną konserwatorską. W piśmie przypomniano, że 24 maja 2021 roku Małopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków wydał decyzję nr 214 zezwalającą na prowadzenie przy zabytku wpisanym do rejestru pod numerem A-80 robót związanych z realizacją posągu Lecha Kaczyńskiego.
ProTarnów zwraca również uwagę na działania samego miasta. W styczniu 2023 roku prezydent Tarnowa wystąpił o dopuszczenie Gminy Miasta Tarnowa do udziału jako strony w postępowaniu dotyczącym tej decyzji. Zdaniem stowarzyszenia pokazuje to, że samorząd nie był w tej sprawie wyłącznie obserwatorem. Organizacja od lat opowiada się za przeniesieniem monumentu, którego lokalizacja od początku budziła kontrowersje społeczne zarówno ze względu na miejsce, jak i okoliczności ustawienia.
W tle rewitalizacja i około 40 drzew
Drugi mocny wątek pisma dotyczy samych Plant Kolejowych. Według ProTarnów wcześniejszą koncepcję rewitalizacji przygotowywano w innych warunkach prawnych i konserwatorskich. Po objęciu terenu ochroną zakres możliwych zmian w historycznej przestrzeni, układzie Plant, zieleni i pozostałych elementach zagospodarowania powinien – zdaniem stowarzyszenia – zostać oceniony ponownie. Organizacja pyta więc, czy miasto formalnie zweryfikowało dotychczasowy projekt oraz które jego części nadal mogą zostać zrealizowane.
Szczególne emocje wywołuje planowana w dotychczasowych założeniach wycinka około 40 istniejących drzew. ProTarnów chce wiedzieć, ile drzew ostatecznie przewiduje się do usunięcia, dlaczego każde z nich miałoby zostać wycięte i czy po zmianie statusu konserwatorskiego terenu ponownie przeanalizowano zasadność tak dużej ingerencji w zieleń. Stowarzyszenie argumentuje, że dojrzałe drzewa mają znaczenie nie tylko dla krajobrazu historycznego, ale również dla ograniczania skutków upałów, retencji wody, jakości powietrza i miejskiej bioróżnorodności.
Pojawił się także wątek ptaków
Wśród pytań skierowanych do prezydenta pojawia się również kwestia ochrony przyrody. Stowarzyszenie wskazuje, że Planty Kolejowe są siedliskiem ptaków, w tym przedstawicieli rodziny krukowatych, dlatego chce ustalić, czy przed decyzjami dotyczącymi drzew wykonano aktualną inwentaryzację przyrodniczą obejmującą ptaki, ich gniazda oraz siedliska. Pyta także, czy w związku z planowaną ingerencją w drzewostan uzyskano lub planuje się uzyskać wszystkie decyzje, zezwolenia i ewentualne odstępstwa wymagane przez przepisy dotyczące ochrony gatunkowej.
ProTarnów nie przesądza w swoim piśmie, że wszystkie przewidziane wcześniej elementy rewitalizacji są dziś niemożliwe do wykonania. Domaga się natomiast ponownej oceny projektu w nowych warunkach i przedstawienia, co pozostanie z pierwotnej koncepcji, a co będzie wymagało zmian.
Czternaście pytań do prezydenta
Łącznie Dorota Rykała skierowała do prezydenta 14 szczegółowych punktów dotyczących zarówno dalszego losu pomnika, jak i przyszłości Plant Kolejowych. Poza sprawą przeniesienia monumentu, drzew i ochrony przyrodniczej stowarzyszenie oczekuje także aktualnego harmonogramu przygotowań do rewitalizacji.
Sednem pisma jest więc próba wymuszenia na władzach Tarnowa jasnego rozdzielenia dwóch procesów. ProTarnów chce wiedzieć, czy zmiany dotyczące projektu Plant wpłynęły na wcześniejsze plany związane z pomnikiem Lecha Kaczyńskiego, a jeśli tak – dokładnie w jaki sposób. Jednocześnie organizacja oczekuje, że nowe warunki konserwatorskie nie staną się powodem bezterminowego zawieszenia sprawy monumentu.
Stowarzyszenie poprosiło o pisemną i merytoryczną odpowiedź osobno na każdy z 14 punktów. Dopiero stanowisko prezydenta Jakuba Kwaśnego powinno więc pokazać, czy Tarnów nadal zmierza w stronę przeniesienia pomnika oraz jak bardzo zmieni się przygotowywany plan rewitalizacji Plant Kolejowych.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info


