Niebezpieczna jazda Opla zwróciła uwagę innego kierowcy. Ten zawiadomił policję, ruszył za samochodem, odebrał kierującemu kluczyki, a kiedy mężczyzna próbował uciec – dogonił go po krótkim pościgu. Nocna interwencja w Modlnicy miała jednak znacznie poważniejszy finał. W samochodzie policjanci znaleźli 20 gramów mefedronu i kilkadziesiąt paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy.
Zobaczył niebezpieczną jazdę i ruszył za Oplem
Do zdarzenia doszło w nocy z 8 na 9 sierpnia na drodze w Modlnicy. Jeden z kierowców zauważył niebezpieczne manewry wykonywane przez osobę prowadzącą Opla. O sytuacji poinformował policję, ale na tym nie poprzestał – pojechał za autem.
Kiedy pojazdy się zatrzymały, świadek zabrał kierującemu Oplem kluczyki. Mężczyzna podjął wówczas próbę ucieczki. Po krótkim pościgu został jednak ujęty i przekazany przybyłym na miejsce funkcjonariuszom.
20 gramów mefedronu w samochodzie
Policyjne czynności przyniosły kolejne ustalenia. Według prokuratury badanie wykazało, że kierowca prowadził samochód pod wpływem środków odurzających.
W Oplu funkcjonariusze znaleźli również 20 gramów mefedronu. Oprócz narkotyku zabezpieczono kilkadziesiąt paczek papierosów, które nie posiadały polskich znaków akcyzy.
Na tym lista podejrzeń się nie skończyła. Po przyjeździe policjantów zatrzymany miał zaproponować jednemu z funkcjonariuszy korzyść majątkową w zamian za odstąpienie od wykonywania czynności służbowych.
Adrian S. usłyszał kilka zarzutów
Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Kraków-Prądnik Biały w Krakowie. Adrianowi S. przedstawiono zarzuty obejmujące m.in. udzielenie korzyści majątkowej funkcjonariuszowi w związku z pełnieniem obowiązków, posiadanie środków odurzających, prowadzenie pojazdu pod ich wpływem oraz czyn związany z przepisami karnymi skarbowymi.
Prokuratura skierowała do sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania.
Trzy miesiące w areszcie
Sąd uwzględnił wniosek prokuratora. Adrian S. został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Według informacji przekazanych przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie za zarzucane mu czyny może grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



