W środę, 3 grudnia, na ulicy Bieńczyckiej w Krakowie doszło do poważnego zderzenia dwóch tramwajów; w wyniku zdarzenia 34 osoby odniosły obrażenia, a dziewięć zostało przewiezionych do szpitali. Do zdarzenia doszło, gdy wagon linii nr 5 uderzył w tył składu trzech wagonów typu 105Na stojącego przed rondem Kocmyrzowskim. Wśród hospitalizowanych jest motorniczy jednego z pojazdów; jak poinformowało Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne SA w Krakowie, jego stan po operacji poprawił się z ciężkiego do średnio ciężkiego, pozostaje jednak pod stałą opieką lekarzy z wielomiejscowymi obrażeniami kończyn i twarzoczaszki.
Na miejscu szybko pojawiły się służby ratunkowe, policja i straż pożarna, które sprawnie udzieliły pomocy poszkodowanym; akcja ratunkowa prowadzona była zgodnie z wcześniej ćwiczonym schematem współpracy między służbami. MPK raportuje, że większość poszkodowanych odniosła lekkie obrażenia takie jak potłuczenia i otarcia, dziewięć osób wymagało dalszej hospitalizacji. Tramwaje zaangażowane w zdarzenie zostały zabezpieczone i przetransportowane do zajezdni celem szczegółowych badań technicznych.
Wstępne analizy MPK nie wykazały zastrzeżeń do stanu technicznego tramwaju typu N8, który uderzył w skład 105Na; pojazd przeszedł obsługę techniczną pod koniec października. Przewoźnik zdecydowanie dementuje pojawiające się w internecie spekulacje dotyczące rozłączenia wagonów, awarii hamulców czy rzekomego fatalnego stanu technicznego pojazdów, i apeluje o powstrzymanie się od wyciągania pochopnych wniosków do czasu zakończenia postępowań wyjaśniających. Jak podkreśla rzecznik MPK, każdy tramwaj przed wyjazdem na trasę musi przejść homologację i regularne przeglądy, a decyzje o wycofywaniu starszych wagonów motywowane są przede wszystkim kwestiami komfortu i dostępności, niekoniecznie bezwzględnym ryzykiem technicznym.
W sprawie wszczęte zostanie postępowanie prokuratorskie dotyczące spowodowania katastrofy w ruchu lądowym; prokuratura okręgowa w Krakowie zapowiedziała udział biegłych oraz kompleksowe badanie wszystkich wersji zdarzenia, w tym ewentualnej winy motorniczego oraz okoliczności technicznych. Równocześnie MPK powołało wewnętrzną komisję złożoną ze specjalistów z różnych działów, która będzie współpracować z policją i prokuraturą przy wyjaśnianiu przyczyn kolizji. Dochodzeniu towarzyszyć będą ekspertyzy techniczne mające ustalić stan hamulców, układów bezpieczeństwa oraz poprawność eksploatacji obu składów.



