Poranny przejazd tunelem na Zakopiance został nagle przerwany przez pożar samochodu osobowego na jezdni prowadzącej w stronę Podhala. Sytuacja wymagała natychmiastowego zamknięcia tunelu i wezwania straży pożarnej. Ostatecznie ogień miał niewielki zasięg, a konstrukcja obiektu nie została uszkodzona.
Pierwsze minuty należały do kierowcy i pasażerów
Samochód zatrzymał się o godz. 6:14, niemal dokładnie w środku tunelu. Ruch został wtedy całkowicie wstrzymany. Zanim na miejsce dotarły służby, kierowca i pasażerowie sami rozpoczęli gaszenie – wykorzystali gaśnicę znajdującą się w aucie oraz gaśnice będące na wyposażeniu tunelu. Dzięki temu większość pożaru udało się opanować jeszcze przed przyjazdem strażaków.
Straż pożarna dotarła na miejsce o godz. 6:28 i dokończyła gaszenie samochodu. Płomienie objęły wyłącznie komorę silnika i nie rozprzestrzeniły się na pozostałe elementy tunelu.
Ruch wracał etapami
Najpierw wznowiono przejazd w przeciwnym kierunku. O godz. 6:57 otwarto jezdnię prowadzącą w stronę Krakowa. Następnie, o godz. 7:11, kierowcy jadący w kierunku Zakopanego mogli korzystać z jednego pasa ruchu.
Uszkodzony samochód został zabrany przez lawetę. Po jego wywiezieniu, o godz. 7:29, przywrócono normalny ruch w całym tunelu.
Tunel bez uszkodzeń, nawierzchnia będzie sprawdzona
Po zdarzeniu nie stwierdzono żadnych uszkodzeń konstrukcji tunelu. Do wykonania pozostały jednak prace porządkowe w miejscu pożaru – nawierzchnia zostanie oczyszczona z zabrudzeń powstałych podczas akcji.
Zaplanowano również sprawdzenie, czy wysoka temperatura nie wpłynęła na stan nawierzchni w miejscu, gdzie palił się samochód.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info




