Pięć miesięcy pozbawienia wolności, 15-letni zakaz posiadania zwierząt oraz 10 tys. zł nawiązki na rzecz Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami – taki prawomocny wyrok zapadł wobec 21-letniego mężczyzny odpowiedzialnego za brutalne okaleczenie królika Marcysia. Sąd orzekł również przepadek zwierzęcia.
Prawomocny wyrok w sprawie Marcysia
O zakończeniu postępowania poinformowało w poniedziałek, 27 lipca, Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Skazany został mężczyzna, który odpowiadał za zadanie królikowi rozległych obrażeń i porzucenie go w centrum Krakowa. Oprócz kary więzienia sąd zastosował wobec niego zakaz posiadania zwierząt przez 15 lat. Na rzecz KTOZ zasądzono także 10 tys. zł nawiązki.
Sprawa wywołała ogromne poruszenie wśród mieszkańców Krakowa. Po opublikowaniu informacji o wyroku pod wpisem organizacji szybko pojawiły się liczne komentarze dotyczące wysokości orzeczonej kary.
Królik leżał na placu zabaw przy Rakowickiej
Marcyś został znaleziony 11 lutego przez mieszkankę Krakowa na placu zabaw przy ulicy Rakowickiej. Zwierzę miało obcięte uszy, połamane łapy, rany kłute oraz oparzenia. Dzięki szybkiej interwencji KTOZ królik został przewieziony do lecznicy i otrzymał specjalistyczną pomoc.
Leczenie trwało długo. Obrażenia tylnych łap były tak poważne, że nie udało się ich uratować i konieczna była amputacja. Rehabilitacja pozostała stałym elementem życia zwierzęcia, jednak jego obecny stan jest dobry. Marcyś trafił również do nowego domu, w którym otrzymał dalszą opiekę.
21-latek został zatrzymany kilkanaście dni później
Policjanci zatrzymali podejrzanego 25 lutego w jego mieszkaniu w centrum Krakowa. Początkowo mężczyzna utrzymywał, że nie posiada informacji dotyczących królika, później przyznał, że przez pewien czas opiekował się zwierzęciem.
Po zatrzymaniu 21-latek przyznał się do zadania Marcysiowi obrażeń i porzucenia go w pobliżu mieszkania. Potwierdził również, że zabezpieczony przez funkcjonariuszy ostry przedmiot został wykorzystany do okaleczenia królika. Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem, a sąd zdecydował wcześniej o zastosowaniu wobec niego trzymiesięcznego tymczasowego aresztu.
Prawomocny wyrok kończy postępowanie dotyczące zdarzenia z lutego. Skazany ma odbyć pięć miesięcy pozbawienia wolności, nie będzie mógł posiadać zwierząt przez 15 lat i musi zapłacić nawiązkę na rzecz KTOZ.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



