Spór o nową trasę S7 między Krakowem a Myślenicami znów wyjdzie z sal obrad na drogi. W środę 3 czerwca mieszkańcy przeciwni planowanym wariantom inwestycji zapowiadają skoordynowany protest w kilku miejscach jednocześnie. Akcja ma rozpocząć się o godz. 16.00, a jej termin nie jest przypadkowy. To popołudnie tuż przed długim weekendem związanym z Bożym Ciałem, kiedy ruch wyjazdowy z Krakowa może być szczególnie duży.
Protest w trzech miejscach naraz
Organizatorzy zapowiadają tzw. protest hybrydowy. Utrudnienia mają pojawić się równocześnie w trzech lokalizacjach.
Blokowane mają być: ul. Wielicka w Krakowie przy zjeździe z A4 w kierunku Wieliczki, ul. Zakopiańska w Opatkowicach przy zjeździe z A4 w kierunku Myślenic oraz ul. Zakopiańska w Gaju w rejonie fotoradaru.
W proteście mają uczestniczyć komitety społeczne skupione wokół hasła „NIE dla S7 przez Południe Krakowa” oraz mieszkańcy Krakowa, Wieliczki, Mogilan, Świątnik Górnych, Sieprawia i Myślenic.
Dla kierowców oznacza to ryzyko poważnych utrudnień na jednych z najważniejszych tras wyjazdowych z miasta.
Mieszkańcy mówią o braku realnego dialogu
Protestujący przekonują, że ich działania są konsekwencją narastającego braku zaufania do sposobu prowadzenia prac nad nową S7. Wskazują, że rozmowy i spotkania zespołu ds. S7 nie przynoszą oczekiwanego przełomu.
Część osób ocenia, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zrobiła krok w stronę dialogu, rozszerzając obszar analizowanych wariantów. Inni uznają to za działanie pozorne i podkreślają, że wątpliwości mieszkańców nadal nie zostały rozwiązane.
Joanna Baumgartner z komitetu protestacyjnego Południe Krakowa przeciw S7 wskazuje, że protest odbywa się w szczególnym momencie przygotowań do inwestycji. W ostatnich tygodniach ponad 20 organizacji społecznych ogłosiło zawieszenie udziału w pracach zespołu ds. S7, tłumacząc to zastrzeżeniami do jakości dialogu społecznego, sposobu prowadzenia analiz i uwzględniania głosu mieszkańców.
Spór nie dotyczy tylko przebiegu drogi
Dla protestujących problem nowej S7 nie sprowadza się już wyłącznie do tego, którędy miałaby przebiegać trasa. Coraz mocniej podnoszone są także kwestie transparentności procesu, standardów konsultacji i sposobu rozpatrywania alternatywnych rozwiązań komunikacyjnych dla całej aglomeracji krakowskiej.
Mieszkańcy wskazują, że planowane warianty mogą mieć wpływ na tereny zamieszkałe, gęsto zabudowane obszary, przyrodę, strefę uzdrowiskową Swoszowic, bezpieczeństwo geologiczne oraz jakość życia dziesiątek tysięcy osób w południowej części Krakowa i okolicznych gminach.
Napięcie wokół sprawy narasta od listopada 2025 roku, gdy GDDKiA zaprezentowała sześć wariantów przebiegu S7 na odcinku Kraków-Myślenice.
Długi weekend może zacząć się korkami
Środowy protest może szczególnie mocno uderzyć w kierowców planujących wyjazd z Krakowa przed długim weekendem. Blokady w rejonie zakopianki i zjazdów z A4 mogą spowolnić ruch w stronę Myślenic, Wieliczki i południa regionu.
Organizatorzy protestu zapowiadają, że będą dalej wykorzystywać blokady, banery i hasła jako formę nacisku, jeśli ich zdaniem rozmowy nie będą prowadzone w sposób realny i partnerski.
Sprawa S7 pokazuje, że jedna z najważniejszych planowanych inwestycji drogowych w regionie stała się jednocześnie jednym z najbardziej konfliktowych tematów komunikacyjnych wokół Krakowa.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



