Krakowscy policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją KWP, działając pod nadzorem Prokuratury Regionalnej, zakończyli bezkarny proceder grupy przestępczej zajmującej się masowym fałszowaniem badań technicznych pojazdów. W ręce mundurowych wpadły trzy osoby, w tym 48-letni mieszkaniec Małopolski, który uczynił sobie stałe źródło dochodu z rejestrowania w Polsce tysięcy aut sprowadzanych z zagranicy. Jak ustalono w toku śledztwa, większość z tych pojazdów nigdy nie przekroczyła polskiej granicy i fizycznie nie pojawiła się na żadnej stacji diagnostycznej w kraju.
Mechanizm działania grupy opierał się na ścisłej współpracy handlarza z nieuczciwymi diagnostami. Mężczyzna, chcąc dopełnić formalności w urzędach komunikacji, dostarczał dokumenty do stacji diagnostycznych na terenie województw podkarpackiego i lubelskiego. Tam zaprzyjaźnieni pracownicy, bez oględzin pojazdów, wystawiali zaświadczenia o rzekomo przeprowadzonych badaniach technicznych. Skala procederu jest porażająca – śledczy szacują, że od 2019 roku na podstawie takich „wirtualnych” przeglądów zarejestrowano około 5500 samochodów.
W kwietniu 2026 roku funkcjonariusze przystąpili do realizacji zatrzymań. Główny podejrzany usłyszał zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz korumpowania diagnostów, za co trafił do tymczasowego aresztu. Kolejne uderzenia policji wymierzone były w stacje kontroli pojazdów. Zatrzymano 50-letniego diagnostę z Podkarpacia oraz 53-letniego pracownika z Lubelszczyzny. Obaj usłyszeli zarzuty przyjmowania łapówek za poświadczanie nieprawdy w dokumentach urzędowych. Grupa nie ograniczała się jedynie do aut z importu – lewe przeglądy wystawiano również dla aut już jeżdżących po polskich drogach.
Podczas przeszukań policjanci zabezpieczyli blisko 430 dowodów rejestracyjnych, które mogą stanowić dowód w sprawie. Wobec nieuczciwych diagnostów zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze, w tym dozór policji i poręczenia majątkowe, a także kategoryczny zakaz wykonywania zawodu. Całej trójce grozi teraz kara do 10 lat więzienia. Policja zaznacza, że sprawa ma charakter rozwojowy i niewykluczone są kolejne zatrzymania osób korzystających z usług „mobilnych” przeglądów.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



