Urząd Stanu Cywilnego w Krakowie umożliwi parom jednopłciowym transkrypcję aktów małżeńskich zawartych poza granicami kraju. Oficjalną informację o wdrożeniu nowych procedur przekazała w mediach społecznościowych pełnomocniczka prezydenta Krakowa ds. polityki równościowej Ewelina Pytel.
Urząd czeka na wnioski, są już pierwsi chętni
Do krakowskiego urzędu wpłynęło dotychczas około 20 wniosków od par, które sformalizowały swoje związki za granicą. Zgodnie z zapowiedziami, pierwsze procedury wpisywania zagranicznych dokumentów do polskich ksiąg stanu cywilnego będą mogły ruszyć w zasadzie już w ciągu najbliższych dni. Zmiany te są bezpośrednią konsekwencją wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z końca listopada 2025 roku, który uznał odmowę honorowania takich małżeństw za niezgodną z prawem unijnym, a także ostatnich orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sąd ten nakazał w minionych miesiącach zarejestrowanie siedmiu takich związków w Polsce. Kraków idzie śladem Warszawy, gdzie pierwsza transkrypcja odbyła się w czwartek 14 maja, oraz Wrocławia, który podjął analogiczną decyzję dzień później.
Osoby ubiegające się o wpis mają obecnie do dyspozycji dwie ścieżki formalne. Pierwsza pozwala na natychmiastowe dokonanie transkrypcji, pomimo braku systemowego dostosowania urzędowych formularzy. Wymaga to jednak wpisania danych jednego z partnerów w rubrykę przeznaczoną tradycyjnie dla przeciwnej płci. Alternatywnym rozwiązaniem jest wstrzymanie się z procedurą o 3 do 4 miesięcy. W tym czasie Ministerstwo Cyfryzacji ma wdrożyć na poziomie centralnym w pełni neutralne płciowo wzory dokumentów.
Długa batalia o równe traktowanie mieszkańców
Wprowadzenie nowych przepisów kończy wielomiesięczną dyskusję, która toczyła się w stolicy Małopolski. Jeszcze w grudniu ubiegłego roku temat ten wywołał burzliwą debatę podczas sesji Rady Miasta Krakowa. Prezentowano wówczas projekt rezolucji przygotowany przez radnych Nowej Lewicy i wspierany przez organizacje pozarządowe. Pełnomocniczka Ewelina Pytel argumentowała wtedy, że społeczność LGBT w Krakowie liczy od 50 do 100 tysięcy osób, a brak uznawania zagranicznych aktów generuje ogromne problemy codzienne, uniemożliwiając partnerom chociażby uzyskanie informacji o stanie zdrowia bliskiej osoby w szpitalu.
Ostatecznie radny Grzegorz Garboliński, który zainicjował projekt, zawnioskował o procedowanie uchwały w trybie dwóch czytań. Stało się to po informacji, że prezydent Aleksander Miszalski podjął samodzielne kroki i skierował oficjalny wniosek do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w celu odblokowania procedur w krakowskim urzędzie. Oficjalne wpisanie zagranicznych dokumentów do polskich rejestrów ma dla par kluczowe znaczenie przy ujednolicaniu danych osobowych oraz korzystaniu z pełni praw administracyjnych w kraju.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info
za: Dziennik Polski




