Sytuacja w zbiorniku wodnym na terenie Parku Duchackiego została poddana szczegółowej analizie po niedawnym wystąpieniu zjawiska przyduchy. Eksperci potwierdzili, że spadek parametrów tlenowych pod grubą warstwą lodu miał charakter naturalny, choć ze względu na niewielką powierzchnię i głębokość stawu, jego skutki okazały się dla ekosystemu wyjątkowo dotkliwe.
Zlecone przez Zarząd Zieleni Miejskiej badania ichtiopatologiczne wykluczyły inne przyczyny śnięcia ryb niż brak tlenu. Specjalista analizujący stan skrzeli nie stwierdził obecności groźnych patogenów ani pasożytów. Obecnie specjaliści skupiają się na badaniu osadów dennych oraz parametrów fizykochemicznych wody, ze szczególnym uwzględnieniem związków azotu. Nadmiar azotanów i azotynów negatywnie wpływa na organizmy wodne, ograniczając ich zdolność do przyswajania tlenu. Aby ustabilizować sytuację, przeprowadzono już akcję napowietrzania zbiornika.
Pracownicy ZZM zwracają uwagę, że na kondycję stawu ogromny wpływ mają sami mieszkańcy. W Parku Duchackim wciąż obserwuje się wrzucanie do wody resztek jedzenia, takich jak pieczywo, makaron czy mięso. Produkty te nie są pokarmem dla ryb ani ptaków, a ich gnicie przyspiesza proces eutrofizacji wody, co prowadzi do namnażania szkodliwych mikroorganizmów i gwałtownego spadku zawartości tlenu.
Służby apelują o bezwzględne zaniechanie dokarmiania zwierząt oraz dbanie o czystość wokół zbiornika. Wspólna troska o ten kameralny ekosystem jest kluczowa, by zapobiec gromadzeniu się toksycznych osadów i chronić życie w stawie. Przedstawiciele miejskiej zieleni zapewniają, że sytuacja jest pod stałym nadzorem, a wszelkie sygnały od czujnych mieszkańców są na bieżąco weryfikowane.
***Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



