Mieszkańcy stolicy Małopolski oraz kierowcy z podkrakowskich gmin wciąż czekają na konkretne propozycje zmian w zasadach funkcjonowania Strefy Czystego Transportu. Choć od zapowiedzi prezydenta Aleksandra Miszalskiego dotyczącej rewizji obecnych przepisów minęły już trzy tygodnie, obiecany raport przygotowany przez Zarząd Transportu Publicznego oraz Zarząd Dróg Miasta Krakowa nie został dotąd upubliczniony.
Opóźnienie to budzi szczególne emocje, ponieważ dokument miał powstać w zaledwie czternaście dni, stanowiąc fundament pod nowe, bardziej akceptowalne społecznie rozwiązania. Prezydent podkreślał wcześniej, że celem korekt jest znalezienie złotego środka między rygorystyczną ochroną jakości powietrza a realnymi możliwościami finansowymi i logistycznymi użytkowników dróg.
Obecnie obowiązująca od 1 stycznia 2026 roku strefa nakłada restrykcyjne wymogi dotyczące norm emisji spalin, co uderza szczególnie w posiadaczy starszych pojazdów. Właściciele aut benzynowych niespełniających normy Euro 4 oraz diesli poniżej normy Euro 6 muszą liczyć się z systemem opłat, które w skali miesiąca wynoszą 100 złotych, a w przyszłości mają drastycznie wzrosnąć aż do całkowitego zakazu wjazdu w 2029 roku. Sytuację potęguje fakt, że zmiany kadrowe w Zarządzie Transportu Publicznego i odejście dyrektora Łukasza Franka, głównego architekta SCT, zostały odczytane jako sygnał do głębokiej reformy systemu, która jednak wciąż nie nadchodzi.
Głos w sprawie zabierają coraz głośniej również włodarze ościennych gmin zrzeszonych w Stowarzyszeniu Metropolia Krakowska. Samorządowcy z Zielonek i innych miejscowości podkreślają, że Kraków nie jest odizolowaną wyspą, a restrykcje uderzają w tysiące osób codziennie dojeżdżających do pracy czy szkół. Presja na magistrat rośnie nie tylko ze strony sąsiadów, ale i grup inicjatywnych dążących do referendum w sprawie odwołania prezydenta. Mimo że władze miasta przypominają o ustawowym obowiązku walki z dwutlenkiem azotu, brak konkretów w sprawie zapowiadanych ulg i korekt pogłębia niepewność tysięcy kierowców planujących swoje wydatki transportowe na najbliższe lata.



