Powrót Wisły Kraków do Ekstraklasy został przy ulicy Reymonta uświetniony rozbudowaną oprawą, ale druga część kibicowskiego pokazu przyniosła także niebezpieczny incydent. Po odpaleniu rac w fosie pod trybuną pojawił się ogień, który musiała ugasić straż pożarna.
Ogień pojawił się pod trybuną
Do zdarzenia doszło podczas drugiej połowy spotkania Wisły Kraków z GKS-em Katowice. Na trybunach odpalono środki pirotechniczne, a kibice zaprezentowali hasła „przerwa na nawodnienie” oraz „przerwa na zadymienie”. W pewnym momencie w fosie znajdującej się pod trybuną pojawiły się płomienie. Ogień został szybko ugaszony przez straż pożarną, jednak sytuacja wykraczała już poza samą oprawę i wymagała interwencji służb.
Choreografia objęła dwie trybuny
Pierwsza prezentacja kibiców Wisły rozpoczęła się jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Oprawę przygotowano na trybunach północnej i wschodniej, a piłkarzom od początku towarzyszył głośny doping. Podobne oprawy na dwóch trybunach pojawiały się przy Reymonta już wcześniej, między innymi podczas spotkania z Legią Warszawa. Tym razem pokaz miał podkreślić powrót „Białej Gwiazdy” do najwyższej klasy rozgrywkowej po czterech latach przerwy.
Efekt wizualny i atmosfera pełnego stadionu zostały jednak częściowo przykryte przez wydarzenia z drugiej połowy. Race, gęste zadymienie i ogień w fosie stworzyły sytuację, w której konieczna była reakcja strażaków. Wisła wygrała inauguracyjne spotkanie z GKS-em Katowice 2:1, ale poza wynikiem szeroko komentowany był również przebieg wydarzeń na trybunach.
Kibice GKS-u przyjechali do Krakowa
Na stadionie pojawiła się także liczna grupa sympatyków GKS-u Katowice. Była to zmiana w porównaniu z częścią spotkań rozgrywanych przy Reymonta w ostatnich latach, gdy kluby rezygnowały z przyznanej puli biletów i ich kibice nie przyjeżdżali do Krakowa.
Na pierwszy wyjazd w nowym sezonie będą mogli pojechać również sympatycy Wisły. Piast Gliwice poinformował krakowski klub o udostępnieniu regulaminowej puli wynoszącej około 500 wejściówek.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



