Kraków ma nowego rekordzistę w dziedzinie ekologii i zbierania kaucji. Pan Denis, mieszkający w stolicy Małopolski, udowodnił, że determinacja w segregacji odpadów może przynieść wymierne korzyści finansowe i wesprzeć szczytne cele. We wtorek, 5 maja, mężczyzna dostarczył do butelkomatu gigantyczną partię opakowań, ustanawiając nowy, lokalny rekord.
Dwa miesiące zbierania i 30 worków odpadów
Na ten sukces krakowianin pracował przez dwa ostatnie miesiące. Jak sam przyznaje w Radiu Kraków, do tak imponującego wyniku przyczyniła się jego praca w jednym z krakowskich klubów nocnych, gdzie każdego dnia gromadzone są dziesiątki butelek i puszek. Choć początkowo spotykał się z pewnym dystansem ze strony otoczenia, nie zrezygnował ze swojego planu. Ostatecznie udało mu się zgromadzić aż 30 pełnych worków z odpadami, które przed transportem do punktu skupu składował na trawniku przed domem.
Cztery godziny przy butelkomacie i cztery cyfry na koncie
Proces oddawania zebranych surowców okazał się nie lada wyzwaniem logistycznym. Pan Denis spędził przy urządzeniu około 4 godzin, wrzucając łącznie 4683 sztuki opakowań. Wysiłek ten został nagrodzony kwotą przekraczającą 2300 złotych. Poprzedni rekord, o którym słyszał mężczyzna, wynosił zaledwie 700 butelek – wynik ten został więc pobity wielokrotnie.
Pieniądze trafią do potrzebujących
Motywacja krakowianina była potrójna: chęć pobicia rekordu, dbałość o środowisko naturalne oraz zebranie funduszy na pomoc innym. Całą wypracowaną w ten sposób kwotę pan Denis zamierza przekazać na cele charytatywne. Wybór konkretnej organizacji ma nastąpić w drodze losowania, dzięki czemu zebrane pieniądze zasilą konto wybranej fundacji.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info


