Budowa nowego odcinka drogi ekspresowej S7 pomiędzy Krakowem a Myślenicami to jedna z najbardziej złożonych i jednocześnie najbardziej kontrowersyjnych inwestycji infrastrukturalnych w Małopolsce. Jak poinformowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podczas piątkowego posiedzenia sejmowej Komisji Infrastruktury, ostateczny przebieg trasy zostanie zatwierdzony dopiero w 2031 roku, natomiast same roboty budowlane przewidywane są w bardzo odległej perspektywie – w latach 2038–2045.
Obecnie inwestycja znajduje się na wstępnym etapie prac przygotowawczych. GDDKiA zaprezentowała sześć wariantów przebiegu nowej drogi ekspresowej, które zostały skierowane do konsultacji społecznych. Wszystkie propozycje zakładają włączenie trasy do autostrady A4 – na istniejącym węźle Kraków Łagiewniki oraz na planowanych węzłach Kraków Tuchowska i Kraków Blacharska. W zależności od wariantu, nowy odcinek miałby około 33 kilometrów długości.
Podczas obrad komisji wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec podkreślił, że budowa S7 na południe od Krakowa jest nieunikniona ze względu na obecne i prognozowane natężenie ruchu na drodze krajowej nr 7 oraz konieczność domknięcia całego ciągu ekspresowego od Gdańska do Rabki-Zdroju. Jak zaznaczył, projekt powinien zostać wyłączony z bieżącego sporu politycznego, ponieważ niezależnie od wybranego wariantu droga musi powstać. Jednocześnie zwrócił uwagę na ogromne wyzwania społeczne i urbanistyczne, wynikające z gęstej zabudowy terenów położonych na południe od Krakowa.
Proces konsultacji społecznych już teraz pokazuje skalę emocji wokół inwestycji. Od listopada GDDKiA organizowała spotkania informacyjne we wszystkich gminach objętych zaprezentowanymi wariantami. Do 8 stycznia wpłynęło ponad 6,7 tysiąca formularzy opinii złożonych podczas spotkań oraz około 11 tysięcy petycji, pism i wniosków – zarówno popierających inwestycję, jak i zdecydowanie jej przeciwnych. Termin składania opinii mija 15 stycznia.
Przedstawiciele GDDKiA zapowiedzieli, że po analizie zgromadzonych uwag sześć wariantów zostanie ograniczonych do trzech, które trafią do kolejnego etapu prac dokumentacyjnych. Złożenie wniosku o decyzję środowiskową planowane jest na 2028 rok, a jej wydanie – kluczowe dla zatwierdzenia ostatecznego przebiegu trasy – ma nastąpić w 2031 roku. Następnie do 2038 roku prowadzone będą szczegółowe prace projektowe, zakończone uzyskaniem zezwolenia na realizację inwestycji drogowej. Dopiero po tym etapie możliwe będzie rozpoczęcie robót budowlanych.
Tak odległe terminy wywołały krytykę części polityków. Poseł PiS Andrzej Adamczyk ocenił harmonogram jako próbę odsunięcia problemu w czasie i pozostawienia dziesiątek tysięcy mieszkańców w stanie wieloletniej niepewności. Z kolei poseł Koalicji Obywatelskiej Marek Sowa podkreślił, że emocje wokół inwestycji przekraczają podziały partyjne, a kluczowe jest zapewnienie mieszkańcom pełnej i rzetelnej informacji o powodach wyboru lub odrzucenia poszczególnych wariantów.
Droga ekspresowa S7 pozostaje jednym z najważniejszych szlaków komunikacyjnych w Polsce. Docelowo trasa ma liczyć 739 kilometrów i połączyć północ kraju z Małopolską. Obecnie kierowcy korzystają już z 681 kilometrów tej drogi, kolejne odcinki są w realizacji lub przygotowaniu. Odcinek Kraków–Myślenice pozostaje jednak jednym z najbardziej problematycznych i najdłużej oczekiwanych fragmentów całej trasy.



