Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła przetarg na analizę możliwości zmiany przebiegu dwóch kluczowych odcinków nowej drogi krajowej nr 75, znanej jako sądeczanka. Chodzi o fragmenty II (Uszew – Wytrzyszczka) oraz IV (Łososina Dolna – Tęgoborze). Mimo wydanej w 2025 roku decyzji środowiskowej, te dwa etapy wciąż budzą sprzeciw części mieszkańców i samorządowców. Wykonawca analizy będzie miał za zadanie zbadać techniczne i środowiskowe aspekty potencjalnych korekt, w tym powrót do tzw. wariantu społecznego (wariantu A), na który naciskają gminy Gnojnik, Czchów oraz Łososina Dolna. Na oferty urzędnicy czekają do 2 czerwca.
Równolegle toczą się już prace dla pozostałych trzech odcinków trasy (I, III i V), które pokrywają się w wariantach A i C. Dla nich trwa przetarg na Koncepcję programową, obejmującą m.in. szczegółowe badania geologiczne. Dokumentacja ta pozwoli precyzyjnie określić liczbę mostów, wiaduktów i estakad niezbędnych na nowym szlaku. Drogowcy planują, że przetargi na projekt i budowę tych fragmentów zostaną ogłoszone w latach 2027-2028, co umożliwi wbicie pierwszej łopaty w latach 2030-2031. Decyzja o tym, czy odcinki II i IV również zostaną zmienione, czy pozostaną przy obecnym wariancie C, zapadnie w przyszłym roku po zakończeniu zamówionych właśnie analiz.
Kontrowersyjne warianty i ryzyka środowiskowe
Głównym punktem sporu jest wariant A, który przewiduje budowę tunelu pod Górą Bukowiec. Inwestycja ta budzi ogromne obawy gminy Iwkowa ze względu na ryzyko naruszenia stosunków wodnych i zagrożenie dla ujęć wody pitnej oraz zabytkowego źródła św. Urbana. Kolejnym wyzwaniem jest ominięcie obszaru Natura 2000 Łososina, gdzie chronione są rzadkie łęgi wierzbowe i olszowe. Projektanci będą musieli przygotować łącznie po trzy propozycje dla spornych odcinków, aby znaleźć rozwiązanie optymalne zarówno pod względem inżynieryjnym, jak i społecznym.
Rośnie ruch, rośnie potrzeba bezpieczeństwa
Statystyki dotyczące obecnej DK75 są alarmujące. Według Generalnego Pomiaru Ruchu z 2025 roku, liczba pojazdów stale rośnie, przekraczając na wjeździe do Nowego Sącza 21,5 tysiąca aut na dobę. W ciągu ostatniej dekady na tej trasie doszło do 298 wypadków, w których zginęły 34 osoby, z czego aż 25 procent stanowili piesi. Obecna droga jest kręta, wąska i prowadzi przez centra miejscowości, co sprzyja zmęczeniu kierowców i niebezpiecznym manewrom wyprzedzania.
Nowa sądeczanka będzie drogą dwujezdniową o długości około 47 kilometrów, wyposażoną w siedem bezkolizyjnych węzłów. Dzięki łagodniejszym łukom i wyeliminowaniu skrzyżowań z sygnalizacją, czas przejazdu skróci się o pół godziny. Niektóre elementy nowej trasy są już gotowe – od 2021 roku kierowcy korzystają z nowego mostu w Kurowie, a od stycznia 2025 roku otwarta jest 3-kilometrowa zachodnia obwodnica Brzeska, która stanowi początek przyszłej trasy w kierunku Nowego Sącza.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



