W Parku Lotników w Krakowie doszło do dramatycznego zdarzenia. W piątek 13 lutego, między godziną 13:30 a 13:45, w rejonie placu zabaw przy Ogrodzie Doświadczeń im. Stanisława Lema, niedaleko restauracji Malediwy, agresywny pies w typie amstaffa lub pitbulla śmiertelnie zaatakował sześciomiesięcznego jamnika. Do tragedii doszło zaledwie kilka metrów od miejsca, w którym przebywały dzieci.
Jak relacjonują właściciele, młody piesek był wyprowadzany na smyczy. Atak nastąpił nagle i od tyłu. Większy pies poruszał się bez smyczy i znajdował się w znacznej odległości od swojego opiekuna. Podczas próby obrony jamnika partnerka właściciela została ugryziona. Pomimo powagi sytuacji właściciel agresywnego psa nie udzielił pomocy – podszedł spokojnie, zapiął psa i oddalił się w kierunku Tauron Areny. Warto zaznaczyć, że ten teren objęty jest monitoringiem.
Sprawa została zgłoszona na policję. Właściciele zabitego jamnika podkreślają, że zdarzenie mogło zakończyć się jeszcze poważniejszą tragedią. Ich zdaniem brak reakcji i nieodpowiedzialne zachowanie właściciela agresywnego psa stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa spacerowiczów. Zwracają uwagę, że problem puszczania psów luzem w parku narasta i jest sygnalizowany także przez innych mieszkańców.
Rodzina apeluje do wszystkich osób, które w tym czasie przebywały w okolicy Park Lotników, o kontakt. Każda informacja – nawet z pozoru nieistotna – może pomóc w ustaleniu tożsamości właściciela psa. Świadkowie proszeni są o kontakt w wiadomości prywatnej lub pod numerem telefonu 791 705 404. Właściciele proszą również o udostępnianie apelu w lokalnych grupach osiedlowych, by przyspieszyć działania służb.



