Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zajmie się w środę skargami na uchwałę Rady Miasta Krakowa w sprawie Strefy Czystego Transportu. Sprawa budzi duże zainteresowanie społeczne, ponieważ dotyczy przepisów obowiązujących od 1 stycznia na większości obszaru miasta. Rozstrzygnięcie WSA, niezależnie od jego treści, nie będzie prawomocne, co oznacza, że nawet ewentualne unieważnienie uchwały nie spowoduje natychmiastowego zniesienia strefy.
Do krakowskiego sądu wpłynęło łącznie pięć skarg. Cztery z nich zostaną rozpatrzone 14 stycznia – są to skargi wojewody małopolskiego, gminy Skawina oraz dwóch osób fizycznych. Piąta skarga trafiła do WSA na początku stycznia i zostanie rozpoznana w innym terminie. Kluczowe znaczenie ma stanowisko wojewody małopolskiego Krzysztofa Jana Klęczara, który jako organ nadzoru zakwestionował zgodność uchwały z obowiązującym prawem.
W ocenie Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego uchwała może naruszać konstytucyjną zasadę równości wobec prawa. Wątpliwości dotyczą m.in. zróżnicowania sytuacji właścicieli starszych pojazdów w zależności od miejsca ich rejestracji. Przepisy przewidują bowiem opłaty za wjazd do strefy dla kierowców spoza Krakowa, przy jednoczesnym zwolnieniu z takich opłat posiadaczy analogicznych pojazdów zarejestrowanych w mieście. Zdaniem wojewody takie rozwiązanie wymagało szczegółowego i przekonującego uzasadnienia, którego w dokumentach zabrakło.
Kolejną kwestią podnoszoną w skargach jest rozmiar Strefy Czystego Transportu. Według danych urzędu wojewódzkiego obejmuje ona około 61 procent powierzchni Krakowa. W ocenie prawników nadzoru, w uzasadnieniu uchwały nie wykazano w sposób wystarczający, dlaczego aż tak rozległy obszar miasta powinien zostać objęty ograniczeniami. Zastrzeżenia budzi również powoływanie się przez miasto na dokumenty dotyczące jakości powietrza, które – jak wskazano – nie są w pełni spójne.
Uchwała o SCT została przyjęta w czerwcu 2025 roku większością głosów radnych Koalicji Obywatelskiej. Władze Krakowa argumentowały, że wprowadzenie strefy ma na celu poprawę jakości powietrza i ochronę zdrowia mieszkańców, a także realizację obowiązków wynikających z nowelizacji ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Zgodnie z nią miasta powyżej 100 tysięcy mieszkańców, w których przekroczone są normy dwutlenku azotu, zobowiązane są do wprowadzenia Strefy Czystego Transportu.
Obowiązujące przepisy dopuszczają bezpłatny wjazd do strefy pojazdów spełniających określone normy emisji spalin. W przypadku samochodów benzynowych i z instalacją LPG wymagane jest spełnienie normy Euro 4 lub rok produkcji nie wcześniejszy niż 2005. Dla pojazdów z silnikiem Diesla obowiązuje norma Euro 6 lub odpowiednio roczniki od 2014 roku dla aut osobowych i od 2012 roku dla ciężarowych.
Spór wokół SCT ma w Krakowie dłuższą historię. Poprzednia uchwała, przyjęta w 2022 roku, została unieważniona przez Wojewódzki Sąd Administracyjny po skardze ówczesnego wojewody. W listopadzie 2025 roku Naczelny Sąd Administracyjny uchylił jednak to rozstrzygnięcie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Termin tego postępowania nie został jeszcze wyznaczony, a eksperci zwracają uwagę, że WSA może wstrzymać się z oceną starej uchwały do czasu rozstrzygnięcia sporu dotyczącego obecnie obowiązujących przepisów.
Środowa rozprawa nie zakończy więc definitywnie sporu o Strefę Czystego Transportu w Krakowie, ale może mieć istotny wpływ na dalszy kształt regulacji i kierunek polityki transportowej miasta.




