Trzy koła zamiast dwóch, prędkość do 20 km/h i nawet 45 kilometrów zasięgu. Student Politechniki Krakowskiej Kamil Guśtak zaprojektował elektryczną hulajnogę, która ma ułatwić samodzielne przemieszczanie się osobom z niepełnosprawnością ruchową i zaburzeniami równowagi. Prototyp nie powstał wyłącznie na papierze – był już wielokrotnie testowany przez Sarę Wisniewski, dla której konstrukcja została przygotowana.
Projekt powstał dla konkretnej użytkowniczki
Sara Wisniewski studiuje automatykę i robotykę na Politechnice Krakowskiej i zmaga się z dziecięcym porażeniem mózgowym. To właśnie jej codzienne potrzeby stały się punktem wyjścia do stworzenia pojazdu. Pomysł pojawił się kilka lat temu, gdy studentka zwróciła się do Katedry Pojazdów Samochodowych z koncepcją urządzenia zwiększającego jej mobilność. Przełom nastąpił w 2025 roku, kiedy projektem zajął się dr inż. Krzysztof Weigel-Milleret. Zaproponował on Kamilowi Guśtakowi rozwinięcie rozwiązania w ramach pracy magisterskiej na kierunku pojazdy samochodowe. W ciągu jednego semestru powstało kilka koncepcji, modeli i prototypów.
Stabilność była ważniejsza niż zwykła jazda
Największą różnicą względem typowych hulajnóg jest trójkołowy układ poprawiający stabilność. Sara zwraca uwagę, że wiele dostępnych na rynku pojazdów tego typu nadal wymaga balansowania ciałem podczas skręcania, co dla osoby mającej problemy z równowagą może praktycznie uniemożliwiać samodzielne korzystanie z nich. W nowym prototypie skupiono się więc na intuicyjnym prowadzeniu, ergonomii i bezpieczeństwie. Podczas prób na terenie kampusu sprawdzano zachowanie pojazdu podczas manewrów oraz pozycję użytkowniczki. Ze względów bezpieczeństwa testy prowadzono z prędkością maksymalnie 5 km/h. Dla porównania Sara porusza się pieszo z prędkością około 1,3 km/h.
20 km/h i nawet 45 kilometrów na jednym ładowaniu
Parametry pojazdu zostały dostosowane do polskich przepisów dotyczących hulajnóg elektrycznych. Maksymalną prędkość ograniczono do 20 km/h, natomiast pierwsze szacunki wskazują na zasięg wynoszący od 40 do 45 kilometrów na jednym ładowaniu. Twórcy podkreślają jednak, że konstrukcja nadal znajduje się na etapie rozwoju. Kolejne prace mają dotyczyć dalszego dopracowania rozwiązania oraz przygotowania pełnej dokumentacji i technologii ewentualnej produkcji.
Z prototypu może powstać produkt dla większej grupy osób
Dr inż. Krzysztof Weigel-Milleret ocenia, że podobnych konstrukcji praktycznie nie ma obecnie na rynku. Choć pojazd został zaprojektowany pod potrzeby jednej osoby, zastosowane rozwiązania mogłyby w przyszłości pomóc także innym użytkownikom z trudnościami ruchowymi. Twórcy nie wykluczają nawet komercjalizacji projektu, ale do tego potrzebne byłyby dalsze prace technologiczne oraz wsparcie inwestora.
Politechnika Krakowska ma już doświadczenie w tworzeniu pojazdów dla osób z niepełnosprawnościami. Takie konstrukcje powstawały na Wydziale Mechanicznym już w latach 60. i 70. XX wieku. Specjaliści uczelni uczestniczyli m.in. w pracach nad pojazdem „Gacek”, później powstał również „Buzz”, a obecnie rozwijany jest elektryczny czterokołowiec „Lizard” autorstwa Bartłomieja Romowicza i Adriana Starowicza.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info




