Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w środę nad ranem w jednym z mieszkań wielorodzinnych przy ulicy Armii Krajowej w Krakowie, gdzie doszło do śmiertelnego zatrucia tlenkiem węgla.
Służby ratunkowe zostały zaalarmowane około godziny piątej rano o niebezpiecznym stężeniu czadu, które wstępnie oszacowano na poziomie siedemdziesięciu ppm. Na miejsce natychmiast skierowano liczne zastępy straży pożarnej, policję oraz zespoły ratownictwa medycznego. Do akcji zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który wylądował bezpośrednio na głównej arterii zachodniego Krakowa, co wymusiło całkowite zablokowanie ruchu w kierunku centrum miasta.
Mimo podjętej natychmiastowej reanimacji, życia czternastoletniej dziewczynki nie udało się uratować. Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi obecnie szczegółowe dochodzenie mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej tragedii.
Poranny dramat spowodował paraliż komunikacyjny w tej części Krakowa, a funkcjonariusze kierowali pojazdy na objazdy przez sąsiednie ulice, w tym zamkniętą ulicę Jabłonkowską.
Służby po raz kolejny apelują do mieszkańców o bezwzględne dbanie o sprawność instalacji grzewczych oraz instalowanie czujników tlenku węgla, który jako gaz bezbarwny i bezwonny stanowi śmiertelne zagrożenie, szczególnie w sezonie grzewczym.



