Kraków ma już na głowie wielkie inwestycje i związane z nimi zobowiązania, a do miejskiej kasy mogą ustawić się kolejni właściciele gruntów. Stanisław Kracik, pełniący obowiązki prezydenta miasta, wskazuje, że do 2029 roku Kraków powinien wypracować nadwyżkę budżetową. Tymczasem tylko w sierpniu pojawiły się trzy roszczenia odszkodowawcze, których łączna wartość wynosi 230 mln zł.
Miasto musi pilnować każdego dużego wydatku
Według Kracika sytuację finansową Krakowa obciążają już zobowiązania wynikające z dużych przedsięwzięć infrastrukturalnych. Wśród nich wymienia Krakowski Szybki Tramwaj do Mistrzejowic, którego koszt wynosi niemal 2 mld zł, oraz wciąż spłacaną Trasę Łagiewnicką.
Pełniący obowiązki prezydenta ocenia, że miasto znajduje się „pod czerwoną kreską” w odniesieniu do ustawowo dopuszczalnego poziomu zadłużenia. Jak mówił Radiu Kraków, kluczowy ma być 2029 rok. Do tego czasu, jego zdaniem, Kraków musi wypracować nadwyżkę budżetową, aby uniknąć wejścia w bardziej rygorystyczny tryb ograniczania zadłużenia.
Do tego dochodzi 230 mln zł za zmiany w planach
Na tym tle pojawia się kolejny potencjalnie kosztowny problem. Jak ustaliło Radio Kraków, w samym sierpniu do magistratu wpłynęły trzy zawiadomienia dotyczące odszkodowań. Ich łączna wartość to 230 mln zł.
Roszczenia mają związek z działkami, które w miejscowych planach zagospodarowania zmieniły przeznaczenie z terenów budowlanych na zielone. Dla mieszkańców taka decyzja może oznaczać ochronę kolejnego fragmentu miasta przed zabudową, ale dla właścicieli nieruchomości może stać się podstawą do dochodzenia odszkodowania.
To właśnie tutaj spotykają się dwa zupełnie różne interesy: oczekiwanie większej ochrony zieleni oraz konsekwencje finansowe, jakie konkretna decyzja planistyczna może wywołać po stronie miasta.
Kliny? Kracik mówi nawet o 3,5 miliarda złotych
Skalę problemu Kracik pokazuje na przykładzie Klinów. Zastrzega przy tym, że mowa o określonym wariancie decyzji planistycznej. Według przedstawionych przez niego wyliczeń, gdyby około 100 hektarów przeznaczono tam na użytki ekologiczne, potencjalne odszkodowania mogłyby sięgnąć 3,5 mld zł.
Kracik zwraca uwagę, że decyzje o przeznaczeniu gruntów podejmują miejscy radni, a jednocześnie to właśnie do nich trafiają oczekiwania mieszkańców dotyczące powiększania terenów zielonych. Jego zdaniem przy kolejnych zmianach planistycznych trzeba więc brać pod uwagę nie tylko ich efekt przestrzenny, ale również możliwy rachunek dla miasta.
Kolejny prezydent dostanie bardzo trudny budżet
W rozmowie z Radiem Kraków Kracik wskazywał również na oczekiwania, z którymi będzie musiała zmierzyć się osoba obejmująca urząd prezydenta. Wymieniał m.in. utrzymanie cen biletów komunikacji miejskiej, rozwijanie sieci tramwajowej i autobusowej oraz dalsze inwestycje. Jednocześnie – według jego oceny – możliwości zwiększania wydatków będą ograniczane przez wcześniejsze zobowiązania i poziom zadłużenia.
Kracik został również zapytany przez Radio Kraków o swoją rezygnację ze startu w przedterminowych wyborach. Odpowiedział, że z jednej strony ma za sobą wiele lat intensywnej pracy zawodowej, ale z drugiej nadal widzi w Krakowie wiele spraw, które pozostają do zrobienia.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



