Derby Krakowa między Wieczystą a Wisłą dostarczyły emocji do ostatniej sekundy. Spotkanie, rozegrane w ramach rozgrywek Betclic 1. Ligi, zakończyło się remisem 1:1 po tym, jak gospodarze objęli prowadzenie tuż przed przerwą po golu Stefana Feiertaga, a Wisła wyrównała w 97. minucie po trafieniu Wiktora Biedrzyckiego. Mecz zapisał się w pamięci kibiców nie tylko dzięki dramaturgii końcówki, lecz także za sprawą znakomitej postawy bramkarza Wieczystej Antoniego Mikułki, który przez większość spotkania niemal zatrzymał oblężenie pola karnego rywali.
Początkowa przewaga Wisły, widoczna od pierwszych minut, przejawiała się w wysokim pressingiem i groźnych sytuacjach — w 25. minucie Angel Rodado umieścił piłkę w siatce po lobie nad Mikułką, jednak bramka została anulowana po decyzji o spalonym. Mimo tego Wiślacy kontynuowali ofensywne ataki, natomiast zespół Przemysława Cecherza potrafił odpowiedzieć skuteczną grą taktyczną i wykorzystał róg w doliczonym czasie pierwszej połowy. Druga połowa to pasmo prób Białej Gwiazdy, które jednak napotykały twardą postawę defensywy Wieczystej i znakomite interwencje bramkarza. Kontrowersyjna sytuacja miała miejsce w 52. minucie, gdy po upadku zawodnika Wisły w polu karnym sędzia, po konsultacji z VAR, nie podyktował rzutu karnego — decyzja ta wzbudziła emocje po obu stronach.
Dramatyczna końcówka, w której sędzia doliczył aż siedem minut, przyniosła wyrównujący gol Wisły w ostatniej chwili i podtrzymała fascynującą atmosferę derbową. Po tym meczu Wisła ma w tabeli 26 punktów, a Wieczysta 22, co oznacza, że rywalizacja na czele ligowej stawki pozostaje zacięta.




