Jedno bardzo dobre spotkanie jeszcze niczego Wiśle Kraków nie załatwia. Po mocnym występie przeciwko Jagiellonii Białystok „Biała Gwiazda” musi dziś udowodnić, że taki poziom nie był jednorazowym wyskokiem. Przed meczem ze Śląskiem Wrocław Mariusz Jop mówił nie tylko o taktyce i defensywie, ale również o kontraktach, zawodnikach robiących największy postęp i tym, jak Wisła coraz pewniej odnajduje się w Ekstraklasie.
Jagiellonia ma zostać historią. Teraz liczy się Śląsk
Mariusz Jop nie zamierza budować przygotowań do kolejnego spotkania na zachwycie po meczu z Jagiellonią. Trener podkreśla, że niezależnie od wyniku poprzedniego spotkania sztab pracuje według podobnego schematu, zmieniając przede wszystkim akcenty wynikające z analizy następnego przeciwnika.
Przed Śląskiem Wisła ponownie mocno pracowała nad zachowaniem w defensywie, ochroną własnego pola karnego i sposobem atakowania przestrzeni. Jednocześnie przygotowane zostały warianty ofensywne pod konkretną strukturę gry wrocławian. Jop przyznaje, że ostatni występ powinien dodać zespołowi pewności siebie, bo Jagiellonia od kilku sezonów należy do krajowej czołówki i występuje w europejskich pucharach.
Szkoleniowiec nie chce jednak wracać do poprzedniego wysokiego zwycięstwa Wisły nad Śląskiem. Wrocławianie od tamtego czasu mocno się zmienili – grają w innym ustawieniu i mają wielu nowych zawodników. Jop przyznał, że powtórzenie wyniku 5:0 byłoby znakomitym scenariuszem, ale nie widzi podstaw, by na wcześniejszym meczu budować oczekiwania przed piątkowym starciem.
Wisła ma natomiast coraz wyraźniej wracać do modelu gry znanego jeszcze z I ligi. Zdaniem trenera początek po awansie był nerwowy. W pierwszych kolejkach część zawodników nie potrafiła przełożyć jakości z treningów na mecze, a presja związana z grą poziom wyżej wpływała między innymi na kontrolowanie pierwszych faz spotkań. Jop uważa, że z każdym kolejnym występem sytuacja się poprawia.
68 procent wygranych pojedynków. Jop chce takiej Wisły również w piątek
Jednym z elementów, które najbardziej spodobały się sztabowi w meczu z Jagiellonią, była skuteczność w defensywnych pojedynkach. Według Jopa Wisła wygrała ich około 68 procent. Trener określił taki wynik jako bardzo wysoki i wskazał pojedynki jeden na jednego jako fundament skutecznej gry obronnej.
Samo ustawienie zwartego bloku ma nie wystarczyć. Wiślacy mają skracać dystans, agresywnie odbierać przeciwnikowi czas na podjęcie decyzji i być aktywni w swoich strefach. Właśnie utrzymanie takiego poziomu w obronie będzie jednym z najważniejszych zadań w piątkowym spotkaniu.
Śląsk przyjedzie do Krakowa bez Piotra Samca-Talara. Jop uważa jego brak za poważne osłabienie wrocławian, ale jednocześnie przestrzega przed zakładaniem, że rywal przez to znacząco straci na jakości. W jego miejsce może wejść między innymi doświadczony Karol Linetty, którego trener Wisły ocenia jako zawodnika potrafiącego regulować tempo meczu.
Położenie Śląska w tabeli również nie robi na szkoleniowcu większego wrażenia. Jop zwraca uwagę, że liga pozostaje wyrównana, kluby mają różną liczbę rozegranych spotkań, a wrocławianie przegrywali dotychczas głównie niewielką różnicą. Przypomniał również remis 1:1 z Legią, gdzie Śląsk stracił bramkę dopiero w końcówce.
I właśnie ostatni kwadrans może mieć w piątek duże znaczenie. Analiza sztabu Wisły pokazała, że w meczach Śląska wiele dzieje się właśnie w końcowych 15 minutach. To ma wpływać na sposób zarządzania spotkaniem w zależności od aktualnego wyniku.
Osobno wiślacy przygotowują się na stałe fragmenty gry. Jop przyznał, że jest to stały element pracy przed każdym rywalem, a Śląsk ma kilku zawodników szczególnie groźnych przy atakowaniu pola karnego.
Trener odniósł się także do zaledwie dwóch zmian wykonanych w spotkaniu z Jagiellonią. Tłumaczył, że dobrze funkcjonującego zespołu nie zawsze warto przebudowywać w trakcie meczu. Przy głębszej obronie wejście z ławki wymaga natychmiastowego wyczucia odległości i przestrzeni, co nie jest proste. Elie Yoan został zmieniony przede wszystkim dlatego, że fizycznie nie był już w stanie zabezpieczać odpowiednich stref.
Po Śląsku odpoczynek, Dalin, Piast i przygotowania do Legii
Po piątkowym spotkaniu Wisłę czeka dłuższa przerwa związana z meczami reprezentacji. Sztab nie zamierza wykorzystać jej wyłącznie na treningi. Jop zapowiedział najpierw odpoczynek fizyczny i mentalny, szczególnie potrzebny zawodnikom po intensywnym okresie.
To ma być również czas na pełne wyleczenie drobniejszych urazów. Celem jest odzyskanie jak największej liczby zawodników i zwiększenie możliwości wyboru zarówno na treningach, jak i w kolejnych spotkaniach.
W pierwszym weekendzie przerwy Wisła zagra z Dalinem Myślenice przy okazji otwarcia przebudowanego praktycznie od podstaw stadionu w Myślenicach. Tego dnia klub planuje więcej wydarzeń, a wieczorem mają odbyć się lasery i prezentacja zespołu.
Kolejnym sparingpartnerem będzie Piast Gliwice. Spotkanie ma zostać rozegrane tydzień przed ligowym starciem z Legią. Początkowo planowano mecz w Gliwicach, później koncepcja się zmieniła i jednym z możliwych miejsc rozegrania sparingu są Myślenice.
Z Legią Warszawa Wisła ma zmierzyć się 11 października. Jop chce wykorzystać długi mikrocykl zarówno na ciężką pracę, jak i odpowiednie przygotowanie organizmów zawodników do powrotu do ligowego rytmu.
Przerwa reprezentacyjna nie będzie natomiast początkiem rozmów kontraktowych, bo te już trwają. Trener zdradził, że dział sportowy od dłuższego czasu pracuje nad przyszłością ważnych zawodników. Z informacji, które posiada Jop, wynika, że kilka przedłużeń umów jest już bardzo blisko finalizacji. Szkoleniowiec zastrzegł jednak, że oficjalne informacje powinny pochodzić z klubu.
Krzyżanowski, Duda, Uryga, Bozić i Łubik. Kto rośnie razem z Wisłą?
Awans do Ekstraklasy miał również pokazać, którzy piłkarze potrafią podnieść indywidualny poziom. Jop nie chciał wskazać jednego nazwiska, zwracając uwagę, że rozwój zawodnika nie przebiega liniowo – po okresach dużego postępu mogą przychodzić stabilizacja, a czasem również chwilowe cofnięcie.
Wśród młodych zawodników szczególnie wyróżnił Kubę Krzyżanowskiego. Dobre mecze rozgrywa również Kacper Duda. Jop pozytywnie mówił także o Angelu, którego forma treningowa ma być obecnie dobra, a nawet bardzo dobra.
W ofensywie swoje atuty potwierdza „Bozo”. Osobno trener mówił o Marko Božiciu, podkreślając jego inteligencję boiskową. Rywale znają już jego zejścia ze skrzydła do środka, dlatego próbują zabezpieczać tę przestrzeń większą liczbą zawodników. Bozić ma jednak coraz lepiej rozpoznawać moment, w którym powinien zejść do środka, wykorzystać ruch „dziesiątki” albo pójść do linii i dośrodkować lewą nogą.
W defensywie wysoką ocenę dostał „Gigi”, szczególnie za pojedynki. Jop mocno wyróżnił również Alana Urygę, który po problemach zdrowotnych miał sportowo wywalczyć miejsce w podstawowym składzie i potwierdzać swoją wartość praktycznie w każdym meczu.
Ważną postacią zespołu stał się również Marcel Łubik. Zdaniem trenera bramkarz ma naturalne cechy lidera. Od początku pobytu w Wiśle jest aktywny w szatni, dużo mówi i przypomina kolegom o najważniejszych zasadach gry. Jop widzi w tym efekt procesu rozpoczętego niemal dwa lata temu – piłkarze mają już sami wiedzieć, czego oczekuje od nich drużyna i sztab.
Szkoleniowiec odniósł się również do trudnej sytuacji wokół polskich sędziów. Nie krytykował arbitrów, przeciwnie – zwrócił uwagę, że dodatkowe zamieszanie i presja utrudniają im pracę oraz mogą wpływać na podejmowanie decyzji. Jego zdaniem sytuacja powinna zostać uporządkowana, aby sędziowie mogli ponownie koncentrować się przede wszystkim na wydarzeniach na boisku.
Na koniec pojawił się jeszcze temat byłego wiślaka Jordiego Sancheza i jego cieszynki po pierwszej bramce dla Pogoni Szczecin, która mogła być skierowana w stronę prezesa Wisły Jarosława Królewskiego. Jop nie chciał interpretować intencji Hiszpana. Podkreślił jedynie, że jeśli ktoś czuje się dotknięty lub chce przekazać drugiej osobie swoje pretensje, sam jest zwolennikiem rozmowy w cztery oczy, a nie komunikowania tego w podobny sposób na boisku.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



