Wisła Kraków nie zamierza zatrzymywać się po zwycięstwie 2:1 nad GKS-em Katowice. Dziś „Biała Gwiazda” zagra na wyjeździe z Piastem Gliwice, a trener Mariusz Jop przekonuje, że wynik pierwszego meczu rywala nie może nikogo uśpić. Gliwiczanie przegrali w Lubinie 0:2, ale szkoleniowiec Wisły spodziewa się trudnego spotkania, które dodatkowo może zostać rozegrane w temperaturze sięgającej 35 stopni.
Piast przegrał, ale Jop nie daje się nabrać
Mariusz Jop podkreślił, że porażka Piasta z Zagłębiem Lubin nie odzwierciedlała w pełni przebiegu meczu. Gliwiczanie długo utrzymywali się przy piłce, grali odważnie i próbowali przejąć inicjatywę, dlatego Wisła nie zamierza traktować sobotniego rywala jak zespołu znajdującego się w kryzysie. Zdaniem trenera Piast ma wielu młodych i dobrze prezentujących się zawodników, jest intensywny, chętnie atakuje i różni się stylem od GKS-u Katowice. Obie drużyny lubią posiadać piłkę, więc kluczowe mogą okazać się fazy przejściowe, reakcja po stracie oraz umiejętne wykorzystanie momentów, w których przeciwnik nie zdąży odbudować ustawienia. Jop zapewnił, że Wisła jest dobrze przygotowana i jedzie do Gliwic po zwycięstwo.
Wisła poprawiała błędy po wygranym meczu
Szkoleniowiec przyznał, że chłodna analiza spotkania z GKS-em pokazała sytuacje wymagające poprawy. Uwagi zostały przekazane zawodnikom, a treningi w tygodniu podporządkowano elementom, które mają być szczególnie potrzebne w starciu z Piastem. Sytuacja kadrowa pozostaje tak samo dobra jak przed poprzednim meczem ligowym, a piłkarze wracający po urazach z każdym dniem nadrabiają nie tylko zaległości motoryczne, lecz także wyczucie odległości, współpracę z partnerami i zachowania boiskowe. Darijo Grujcić ma wyglądać coraz lepiej, jednak Jop nie zdradził, czy znajdzie się w kadrze meczowej. Lista zawodników ma zostać ogłoszona dopiero przed spotkaniem.
Upał może odebrać drużynom intensywność
Mecz w Gliwicach rozpocznie się w sobotę o godz. 14.45, a więc w porze, w której wysokie temperatury mogą najmocniej dać się zawodnikom we znaki. Jop zaznaczył, że przy upale sięgającym 35 stopni trudno oczekiwać takiej samej intensywności jak w poprzednim spotkaniu. Jego zdaniem szczególnego znaczenia nabiorą kontrolowanie gry poprzez posiadanie piłki, unikanie niepotrzebnych strat oraz rozsądne gospodarowanie siłami. Warunki będą jednak identyczne dla obu drużyn, dlatego przewagę może uzyskać zespół, który dłużej zachowa energię i nie pozwoli przeciwnikowi narzucić chaotycznego tempa.
Sanchez odblokowany, Staszak przed ważną decyzją
Jordi Sanchez zdobył bramkę w meczu z GKS-em, co według trenera może dać mu dodatkową pewność siebie po okresie słabszej skuteczności. Jop zwrócił uwagę, że Hiszpan regularnie dochodził do sytuacji strzeleckich, a przełamanie może pomóc zarówno jemu, jak i całemu zespołowi. Asysta Raoula Gigera przy trafieniu Sancheza nie była przypadkiem – akcja wynikała z wariantu ćwiczonego na treningach, a Szwajcar dysponuje wysoką jakością dośrodkowania. Szkoleniowiec podkreślił również, że Wisła ma dziś kilku ofensywnych liderów i nie jest uzależniona wyłącznie od Angela Rodado. Tymczasem Wiktor Staszak może zostać wypożyczony do Stali Mielec lub Chrobrego Głogów, ale ostateczny wybór ma należeć do zawodnika. W sobotę sezon rozpoczną także rezerwy Wisły, które zmierzą się ze Starem Starachowice i zostaną wzmocnione piłkarzami pierwszej drużyny.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



