Mikołaj Biegański stracił miejsce w bramce Wisły Kraków. Pierwszym wyborem trenera Radosława Sobolewskiego jest 30-letni Alvaro Raton, który, delikatnie rzecz ujmując, radzi sobie średnio. Przykład? Sobotnie starcie z Chrobrym Głogów i niemal brak reakcji na strzał Lebedyńskiego.
Wśród kibiców Białej Gwiazdy nie brakuje głosów, że Biegański między słupkami radził sobie lepiej niż jego hiszpański następca. Jaki pomysł na polskiego bramkarza ma Wisła? Trener Sobolewski tłumaczy:
– Praca trenera polega na wyborze. To nie jest tak, że Mikołaj zanotował aż taki duży „zjazd formy”. Rywalizuje, a ja muszę wybrać tych najlepszych. W tym momencie wybór jest taki, jaki jest. Jeśli natomiast będzie dobrze wykonana praca przez Mikołaja, to ta hierarchia zawsze może się zmienić. Mieliśmy już plan wcześniej na takie rozwiązanie, żeby Mikołaj grał w rezerwach, ale do zamknięcia okna transferowego nie mogliśmy z tego skorzystać. W tym tygodniu, czyli w sobotę, Mikołaj Biegański wystąpi w drugim zespole. Ma to już zlecone i mam nadzieję, że meczami w IV lidze pomoże nie tylko zespołowi, ale pomoże również sobie w uzyskaniu najwyższej formy – podkreśla trener Wiślaków.


