Wisła Kraków wróciła do Ekstraklasy z ofensywnym rozmachem, ale za odważną grę już płaci wysoką cenę. Zespół Mariusza Jopa potrafi stwarzać sytuacje i zdobywać bramki, lecz zostawia rywalom ogromne przestrzenie. Rafał Gikiewicz ostrzega, że przy takim sposobie bronienia Biała Gwiazda może szybko wpaść w serię porażek i stracić wypracowaną pewność siebie.
Trzy punkty, mnóstwo emocji i poważne ostrzeżenie
Po dwóch kolejkach Wisła ma na koncie trzy punkty. Na inaugurację krakowianie pokonali przy Reymonta GKS Katowice 2:1, ale już w pierwszej połowie dwukrotnie ratował ich Marcel Łubik. Kolejny mecz przyniósł jeszcze większą wymianę ciosów. W Gliwicach Biała Gwiazda przegrała z Piastem 3:4, choć oba zespoły stworzyły wiele okazji i wynik równie dobrze mógł przechylić się na stronę drużyny Mariusza Jopa. Widowiskowy futbol nie przykrył jednak problemu, który był widoczny w obu spotkaniach – Wisła zbyt łatwo dopuszcza przeciwników pod własną bramkę.
Gikiewicz: rywale wykorzystają każdą wolną przestrzeń
Rafał Gikiewicz, występujący wcześniej między innymi w Widzewie Łódź i Zagłębiu Lubin, pozytywnie ocenił ofensywną swobodę Wisły, ale znacznie surowiej spojrzał na jej postawę bez piłki. W programie „Moc Futbolu” w Kanale Sportowym zwrócił uwagę, że drużyna pozostawia rywalom zbyt dużo miejsca, a zespoły Ekstraklasy dysponują zawodnikami potrafiącymi natychmiast wykorzystać takie błędy. Jego zdaniem efektowna gra nie wystarczy, jeżeli krakowianie nie nauczą się skuteczniej zabezpieczać własnej bramki. Doświadczony golkiper ocenił, że czasem większą wartość ma brzydkie zwycięstwo lub remis niż ofensywny występ zakończony bez punktów.
Zakład z Łubikiem o czyste konta
Gikiewicz opowiedział również o rozmowie przeprowadzonej przed sezonem z Marcelem Łubikiem. Zaproponował bramkarzowi Wisły zakład dotyczący liczby spotkań bez straconego gola i zasugerował, że osiągnięcie nawet sześciu czystych kont może być trudne. Według relacji Gikiewicza Łubik miał przyznać, że Biała Gwiazda dobrze prezentuje się w ataku, ale w defensywie nadal ma wiele do poprawienia. Sam wynik pierwszych dwóch kolejek pokazuje, że przed golkiperem Wisły może być bardzo pracowity sezon.
Wisła Płock sprawdzi, czy Jop wyciągnął wnioski
Kolejny test czeka krakowian przed własną publicznością. W trzeciej kolejce Wisła Kraków zmierzy się z Wisłą Płock, a spotkanie rozpocznie się w piątek o godz. 20.30. Biała Gwiazda ponownie będzie chciała wykorzystać swój potencjał ofensywny, ale tym razem równie ważna będzie organizacja po stracie piłki. Jeżeli drużyna nadal będzie pozwalała przeciwnikom na tak wiele, nawet kolejne zdobyte bramki mogą nie wystarczyć do punktowania w Ekstraklasie.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



