Powrót z Norwegii zakończył się dla 40-letniego Polaka w policyjnym pomieszczeniu dla zatrzymanych. Po przylocie do Krakowa-Balic mężczyzna miał znieważać funkcjonariuszy Straży Granicznej i kierować wobec jednego z nich groźby. Badanie wykazało 1,26 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Dzień później usłyszał zarzuty, a sprawa zakończyła się grzywną w wysokości 4 tys. zł.
Przyleciał z Bergen. Problem pojawił się już przy kontroli
40-latek wrócił 8 sierpnia wieczornym rejsem z Bergen do Krakowa. Podczas kontroli granicznej przedstawił dowód osobisty, jednak sprawdzenie dokumentu w systemach wykazało, że został on wcześniej unieważniony po zgłoszeniu jego utraty. Strażnicy graniczni zatrzymali dowód i wydali mężczyźnie odpowiednie zaświadczenie. Po zakończeniu formalności podróżny udał się do hali przylotów.
Nie był w stanie sam opuścić lotniska
Według Straży Granicznej mężczyzna znajdował się w stanie silnego upojenia alkoholowego i miał problem z samodzielnym opuszczeniem terminalu. Funkcjonariusze postanowili mu pomóc, ale w trakcie interwencji 40-latek zaczął znieważać funkcjonariuszkę, używając wobec niej obraźliwych słów. Na miejsce wezwano funkcjonariuszy Zespołu Interwencji Specjalnych Placówki Straży Granicznej w Krakowie-Balicach i mężczyzna został zatrzymany.
Do interwencji dołączył również patrol Policji. Badanie zawartości alkoholu wykazało u pasażera 1,26 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu.
W pomieszczeniach służbowych miały paść kolejne groźby
Zatrzymanie nie zakończyło agresywnego zachowania 40-latka. Jak przekazała Straż Graniczna, już w pomieszczeniach służbowych miał ponownie znieważyć funkcjonariusza oraz kierować wobec niego groźby bezprawne. Następnie przewieziono go do pomieszczenia dla osób zatrzymanych przy Komendzie Wojewódzkiej Policji w Krakowie.
4 tys. zł grzywny i koszty postępowania
Następnego dnia mężczyzna usłyszał zarzuty znieważenia funkcjonariuszy publicznych podczas wykonywania przez nich obowiązków służbowych oraz kierowania wobec funkcjonariusza gróźb bezprawnych w celu zmuszenia go do zaniechania prawnej czynności służbowej. 40-latek dobrowolnie poddał się karze. Został skazany na 4 tys. zł grzywny i zobowiązany do pokrycia kosztów postępowania sądowego.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info


