Znak Strefy Czystego Transportu wykorzystany podczas głośnego happeningu Michała Klimka i Grzegorza Brauna w Nowej Hucie ma teraz trafić do osoby, która zaoferuje za niego najwięcej. Korona Kraków ogłosiła licytację, a zgodnie z deklaracją organizatorów zwycięska kwota ma zostać przekazana bezpośrednio na leczenie chorego dziecka w Krakowie.
Z happeningu na licytację
Chodzi o tablicę z oznaczeniem SCT wykorzystaną 18 września podczas akcji z udziałem Michała Klimka, kandydata Konfederacji Korony Polskiej na prezydenta Krakowa, oraz Grzegorza Brauna. Sam happening był elementem kampanii przed wyborami zaplanowanymi na 27 września.
Na nagraniu Klimek przy użyciu elektronarzędzia przecina słupek z tablicą. Po publikacji materiału policja wyjaśniła jednak, że obiekt widoczny na filmie nie był elementem infrastruktury drogowej i stanowił rekwizyt wykorzystany podczas politycznego happeningu.
Na znaku pojawiły się podpisy
Według informacji opublikowanych przez Koronę Kraków tablica została następnie podpisana przez osoby związane z wydarzeniem i otoczeniem kampanii Michała Klimka. Wśród wymienionych nazwisk znaleźli się Michał Klimek, Grzegorz Braun, Janusz Korwin-Mikke, Witold Gadowski oraz prof. Anna Raźny.
Podpisy mieli złożyć również członkowie Komitetu Honorowego Poparcia kandydata oraz osoby z jego sztabu wyborczego. To właśnie tak przygotowany przedmiot został wystawiony na internetową licytację.
Oferty mają trafiać do komentarzy
Zasady przewidują składanie kolejnych propozycji cenowych bezpośrednio w komentarzach pod wpisem Korony Kraków. Licytacja ma potrwać do 30 września do północy, a po jej zakończeniu zaakceptowana ma zostać najwyższa oferta.
Organizatorzy deklarują, że zwycięzca nie będzie przelewał pieniędzy na konto partii czy komitetu. Po zakończeniu licytacji ma otrzymać dane dziecka potrzebującego leczenia w Krakowie i dokonać wpłaty bezpośrednio na wskazane konto. Po potwierdzeniu przelewu podpisany znak ma zostać przekazany nowemu właścicielowi.
Policja prowadziła czynności po happeningu
Po wydarzeniu krakowscy policjanci prowadzili czynności związane z art. 85 par. 1 Kodeksu wykroczeń. Jednocześnie funkcjonariusze zaznaczali, że użyta podczas akcji tablica nie należała do drogowej infrastruktury miejskiej.
Sama licytacja pozostaje otwarta do końca września, a o tym, kto otrzyma podpisany rekwizyt, ma zdecydować najwyższa kwota zadeklarowana przed upływem wyznaczonego terminu.
Dziękujemy, że przeczytałeś nasz artykuł do końca. W Kurierze Krakowskim każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach z Krakowa i Małopolski.
Bądź na bieżąco! Obserwuj, komentuj i udostępniaj. Odwiedź nas także na Facebooku i YouTubie.
Masz temat? Napisz do nas: kontakt@kk24.info



